Dietetyka | Dzieci

Jak zachowujemy się podczas jedzenia- rozmowy przy stole?

9 kwietnia 2019

Każdy dom ma swój rytm dnia. Posiłki są jego nieodłącznym elementem. Kiedy w rodzinie pojawiają się dzieci, one też po jakimś czasie zasiadają z nami do stołu. Są ciekawe tego co znajduję się na stole, jakie potrawy są serwowane, jak się je. Małe dziecko chętnie obserwuje swoje otoczenie, domowników, a z czasem naśladuje ich. Tak powstają reguły panujące w domu.

Każdy z nas nie raz słyszał: ”talerz po jedzeniu powinien być pusty”, „nie mówi się z pełnymi ustami”, „dzieci nie zabierają głosu, kiedy mówią dorośli”

Dzieci są (co mam nadzieję nie ulega wątpliwości) częścią rodziny. Dlatego też zawsze powinny uczestniczyć w posiłkach rodzinnych. Uczą się wówczas przebywania razem, kulturalnego jedzenia, słuchania rozmów. Jestem zdania, że należy włączać dzieci do rozmów przy stole. Możemy rozmawiać o tym co wydarzyło się dziś w przedszkolu, szkole, na podwórku. Podczas wspólnego posiłku fajnie jest rozmawiać o różnych rzeczach, a nie tylko o jedzeniu.

Rozmowa o jedzeniu w czasie jedzenia jest jak najbardziej w porządku. O ile nie powoduje nerwów, złości, frustracji lęku czy presji.

Ważne jest abyś w tym czasie wspólnego posiłku nie skupiał całej swojej uwagi na dziecku. Czy je prawidłowo? Czy dobrze trzyma widelec? Ile zjadło? Co wybrało z talerza? Dla dziecka takie twoje zachowanie może być stresujące i nie będzie kojarzyło posiłku dobrze. Podchodź do posiłku trochę bardziej na luzie. Maluchy potrafią wyrabiać przy stole różne rzeczy, a Ty rodzicu bądź na nie przygotowany, mając pod ręką wilgotną szmatkę, ręcznik papierowy czy chusteczki.

Aby nauczyć dziecko odpowiedniego zachowania przy stole potrzeba zaangażowania rodziców i innych domowników. Zdecydowanie kluczową rolę będzie tu odgrywać konsekwencja i cierpliwość.

Każdy z nas rodziców chciałby, aby w jego domu dzieci były grzeczne, nie biegały podczas posiłków, nie kruszyły, nie mówiły  z pełnymi ustami, żeby prawidłowo posługiwały się sztućcami. Jak wiemy ideałów nie ma, ale można pracować nad polepszeniem danych czynności.

Jak jest u mnie?

Na pewno nie jest idealnie, ale cały czas pracujemy nad tym, aby było lepiej. U Nas w domu dbamy o wspólne posiłki i je celebrujemy. Rozmawiamy o tym jakie mamy plany na dany dzień lub tez omawiamy jak minął. Moje dziewczynki przyniosły z przedszkola tekst typu: „przy jedzeniu się nie gada i ma być cisza”. To ten temat też został już przez nas omówiony.  Podczas posiłku nie krzyczymy, nie piszczymy, nie oglądamy bajek, książek, nie gra telewizor, ale w spokoju możemy rozmawiać.

Ja z kolei lubię pięknie nakryte stoły, obrusy, bieżniki, podkładki. Jednak zmiana kilka razy dziennie nie jest fajna, dlatego u nas jest minimalizm,J Jak się zmieni na pewno się tu pochwalę i podzielę sposobem jak to zrobiliśmy!

Chętnie poczytam jak u Ciebie wyglądają posiłki. Spokój czy krzątanina? Jak sobie radzicie?

Czytaj dalej

Dzieci

Dlaczego moje dziecko tak mało je? Czy mam w domu niejadka?






Moje dziecko nie chce nic jeść! Mam w domu  niejadka! Często słyszę takie rozmowy między mamami na placach zabaw, ale też takie mamy goszczę w gabinecie czy podczas spotkań on-line.


Wiem, jak każda mama martwi się o swoje dziecko, żeby było odpowiednio odżywione i było zdrowe. Sama jestem mamą dwóch dziewczynek 6 letniej Tosi i 3 letniej Alicji. Mimo iż, moje dzieci nie odmawiały posiłków, to nie oznacza, że zawsze jadły to co im do jedzenia podawałam.


W pierwszym roku życia dziecko potraja swoją masę urodzeniową. Cieszy nas fakt, że dziecko ładnie je, przybiera, rozwija się prawidłowo. Należy pamiętać, że w kolejnych latach ten przyrost nie jest już tak szybki. Ciało dziecka z wiekiem zmienia swoją budowę, dziecko „wydłuża się”. Zanikają dziecięce fałdki i brzuszek. Ciało staje się smuklejsze. Czy taka zmiana wyglądu sugeruje, że dziecko jest niejadkiem, że je za mało?


Mam wrażenie, że to często my mamy nierealne poglądy na temat tego ile dziecko powinno zjeść. Jeśli masz wątpliwości co do ilości spożywanego pokarmu w ciągu dnia, zacznij zapisywać dokładnie co i kiedy twoje dziecko jadło i piło. Tak stworzony dzienniczek odżywiania pokaz na wizycie swojemu pediatrze lub dietetykowi. Taki dzienniczek możesz wysłać także tu! (na pewno odpiszę i dam wskazówki do dalszej pracy – taka moja kwietniowa niespodzianka dla Was moi czytelnicy)

A może nakładasz swojemu dziecku zbyt duże porcje?


A teraz sam się zastanów jak się czujesz jak ktoś przed Tobą stawia duży talerz jedzenia? Co wtedy czujesz? Radość czy frustrację? A może twój maluch też tak się właśnie czuje. Maluch widząc zbyt dużą porcję na swoim talerzu może nie chcieć zjeść. A może boi się zjeść bo usłyszy „z talerza musi być wszystko zjedzone”.

Może lepiej pozwól nałożyć dziecku na talerz  tyle ile chce i obserwuj. Czy zje wszystko? Czy sięgnie chętnie po dokładkę?
Rodzicu, a czy ty zawsze masz apetyt? Każdego dnia zjadasz wszystko co przygotujesz?

Dziecko, też może mieć mniejszy apetyt. Naucz się patrzeć nie tylko na jeden posiłek w ciągu dnia, a tez na cały tydzień. Może się okazać, że jednego dnia twoja pociecha zje mniej, a drugiego więcej.

O czym powinieneś pamiętać?


Ty, jako rodzic, gospodarz domu decydujesz o tym co podajesz dziecku do jedzenia.

Pamiętaj, że to rodzice odpowiadają za żywienie własne jak i swoich dzieci.  Dziecko (niezależnie od wieku) decyduje ile zje.

Nie przygotowuj  wariantu awaryjnego. Nie podawaj mu za chwilę przekąski.


Jeśli dziecko nie chce  już jeść – pozwól mu na to, ale przypomnij, ze kolejny posiłek będzie dopiero za jakiś czas (np. następny posiłek to obiad). A jeśli dziecko przyjdzie i powie, że jest głodne połącz mu fakty: „Zjadłeś mało na obiad, dlatego jesteś głodny”. 
Może też się zdarzyć, że jednego razu dziecko zje wszystko a innego nic, albo zje np.: samą kaszę lub samo mięso. Nic w tym złego! Dzieci tak jedzą! Należy to zaakceptować!
Do rodzica należy też zapewnienie odpowiedniej atmosfery podczas posiłku. O atmosferze podczas posiłku przeczytasz tutaj.

Czytaj dalej

Bez kategorii | Dietetyka

Czy zmiana sposobu żywienia zrobi czystki w Twoim portfelu?

19 listopada 2018

Od czego najlepiej zacząć?

Sprawdź stan twojej lodówki i zapasów w twoich kuchennych szafkach. Pozbądź się rzeczy, które nie będą służyły Twojemu zdrowiu (nie musisz ich wyrzucać, możesz oddać potrzebującym). I tym sposobem pomogłeś komuś, a sam nie będziesz mieć pokus, żeby zaglądać do szafek po niewskazane dla Ciebie produkty. Świetnie, mamy już jeden duży krok za sobą!

Zaplanuj swój jadłospis lub realizuj ten co otrzymałeś na konsultacji. W większości przypadków wraz z jadłospisem otrzymujesz od dietetyka też listę zakupów. Sprawdź, które z tych produktów masz w domu, a które musisz dokupić. Zaplanuj co zjesz w danym tygodniu i kup wszystkie składniki. Na zakupy zabieraj ze sobą listę zakupów, bo nasza pamięć choć dobra, czasem zawodzi
Jak planować jadłospis? Wykorzystaj do tego produkty sezonowe. Koniec lata i początek jesieni to czas, kiedy mamy największą różnorodność warzyw i owoców oraz najniższe ich ceny. Warto też zwrócić uwagę, że ceny niektórych produktów, też będą zmieniały się sezonowo.


Na obiad nie zawsze musi być mięso czy ryby. Za dobrej jakości produkty trzeba zapłacić na pewno więcej, ale to nie one powinny stanowić podstawę naszej diety. Pamiętaj też o białku roślinnym. Świat fasolek jest tak różnorodny i kolorowy. Z kolorowych groszków nie tylko możesz zrobić gulasz, ale też pasty na chleb, kotlety czy ciasta.

Robiąc zakupy musisz być ostrożny i nie wkładać do koszyka produktów przetworzonych (czasami możesz robić już to nawykowo). Może się okazać, że przygotowanie niektórych potraw zajmie Ci trochę więcej czasu. Mam tu na myśli np. mięso na kanapkę. Zamiast kupować gotowe wędliny, upiecz kawałek mięsa, zamiast gotowej sałatki kup składniki potrzebne do jej zrobienia. Czasu poświęcisz na pewno troszkę więcej, ale kilka złotówek w portfelu też zostanie. Ja gwarantuję, że Twoja satysfakcja z takich kroków też będzie duża.

Nie jestem zwolenniczką robienia zapasów (chyba, że mowa o własnych przetworach w słoikach). Zachęcam Cię do śledzenia produktów, których odpowiednio przechowując możesz mieć mały zapas w kuchni. Nalezą do nich, orzechy, pestki, kasza, różnego rodzaju strączki. Pamiętaj też, aby nie przesadzać z ilością!

Prawda, że to nie jest trudne. Będzie mi miło jak podzielisz się swoimi wnioskami w tym temacie. Może Ty masz swoje patenty na niedrogie i zdrowe gotowanie.

Czytaj dalej

Coaching

Ja po prostu NIE POTRAFIĘ schudnąć… czyli rzecz o przekonaniach

2 października 2018
praca nawyki przekonania

Dieta to katorga, wmuszanie w siebie niesmacznych rzeczy… Zawsze byłam nieco grubsza, już nigdy nie schudnę… Muszę zjeść wszystko z talerza… Nie mam czasu na zdrowe jedzenie… Po ciężkiej pracy należy mi się kawałek ciasta…

Znasz to? Czy w Twojej głowie pojawiają się takie lub podobne myśli? Zła wiadomość jest taka, że im bardziej w nie wierzysz, tym ciężej będzie Ci wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe i osiągnąć związane z nimi cele. Dobra wiadomość jest taka, że masz na nie wpływ.

Czym są przekonania?

Te myśli, takie „prawdy” o nas samych i o otaczającym nas świecie, to przekonania. Przekonania stanowią pewne uproszczenia świata – pozwalają w łatwy i szybki sposób wytłumaczyć pewne zjawiska. Nasz mózg je lubi, bo nie musi za każdym razem na nowo analizować różnych sytuacji. To tak, jak z nawykami – mózg automatyzuje sobie pewne czynności, zupełnie tak samo, jak automatyzuje sobie myślenie. Można więc przyjąć, że przekonania to takie nawyki myślowe.

To nie jest tak, że wszystkie tego typu pojawiające się w naszej głowie myśli są dla nas złe. Bywają takie, które będą nas do różnych rzeczy motywować, działać na nas pozytywnie – na przykład, w przypadku zmiany nawyków żywieniowych, myślenie typu „Potrafię być zdyscyplinowana i konsekwentna”, „Dbam o siebie i swoje zdrowie” będzie działać na nas pozytywnie. Takie przekonania nazywamy wspierającymi i, jak się domyślasz, tymi nie będziemy się w tym artykule zajmować, bo skoro są dobre, to po co je zmieniać? Warto je jednak wzmacniać i utrwalać, np. nagradzać się za działanie w zgodzie z nimi.

Te, które nam nie służą, które nas blokują czy wręcz dołują, to przekonania niewspierające lub hamujące. Gdy już o nich wiesz, pewnie zastanawiasz się, jak się ich pozbyć. Niestety, nie da się tego zrobić.

Jak pozbyć się hamujących przekonań?

Mam nadzieję, że Cię nie wystraszyłam – bo owszem, nie da się całkowicie, po prostu pozbyć hamujących przekonań. Ale nie znaczy to, że nic się nie da z nimi zrobić!

Bo widzisz – ustaliliśmy, że przekonania to nawyki myślowe. A nawyki to dosłownie wydeptane ścieżki w mózgu, utrwalone połączenia nerwowe, tym silniejsze, im silniejszy nawyk. Już sam pomysł na to, że nawyku można tak po prostu się pozbyć, wydaje się więc szalony! Poza tym, mózg nie lubi pustki – gdybyś wyrwał z niego jakieś przekonanie, zaraz znalazłby sobie nowe, podobne do poprzedniego.

Dlatego przekonań hamujących nie pokonujemy, nie pozbywamy się ich – zamiast tego zmieniamy je na wspierające. Jak to zrobić?

Po pierwsze, potrzebna jest do tego świadomość, że masz w głowie jakieś przekonanie, które Cię nie wspiera i decyzja, że chcesz to zmienić. Oczywiście, mózg tak łatwo się nie podda – dlatego musisz go przekonać, że zmiana przekonania jest racjonalnym wyjściem.

Weźmy jedną z myśli przytoczonych we wstępie, np. „Dieta to katorga, wmuszanie w siebie niesmacznych rzeczy”. Czy to jest niepodważalny fakt? Oczywiście że nie, bo dieta może być smaczna i może być fajną zabawą. Znajdź argumenty za i przeciw tej myśli. Zastanów się, ile kosztuje Cię dane myślenie – co zyskujesz, a co tracisz, myśląc, że dieta to katorga?

Takie rozważania prawdopodobnie doprowadzą Cię do wniosku, że nic dobrego z tej myśli dla Ciebie nie wynika. Teraz więc wygeneruj jak najwięcej przekonań wspierających, którymi chcesz ją zastąpić. Jakie myślenie byłoby dla Ciebie lepsze? Jakie przekonania pomogłyby Ci osiągnąć Twoje cele? Jakie przekonania będą bardziej zgodne z faktami? Wypisz takich myśli jak najwięcej, pomnóż je, niech stanie się to zabawą. Na końcu wybierz 1-2 takie, w które decydujesz się wierzyć. Tak, decydujesz – bo masz wpływ na to, co myślisz, a to, co myślisz, staje dla Ciebie faktem.

Ostatnim krokiem jest… trening. Bo nie myśl, że Twój mózg nie będzie wracał do starych nawyków, gdy tylko zobaczy ciastko… 😉 Trenuj wybrane myślenie. Powtarzaj te myśli kilka razy w ciągu dnia, szczególnie w sytuacjach, gdy czujesz chęć porzucenia diety, sięgnięcia po przekąskę czy pominięcia ćwiczeń fizycznych. Stwórz sobie „trigger”, wyzwalacz Twojego nowego myślenia, który będzie Ci przypominał o wspierających przekonaniach. Może być to tapeta albo alarm w telefonie, cytat na ścianie, obrazek na lodówce albo jakiś gadżet, który będziesz nosić ze sobą. Co to będzie w Twoim przypadku?

Nie tylko o diecie

Oczywiście, przekonania dotyczą nie tylko nawyków żywieniowych – pojawiają się właściwie w każdej sytuacji życiowej. Tak naprawdę za każdym naszym zachowaniem stoi jakieś konkretne myślenie. Ja, ze względu na zawód, najczęściej spotykam się z przekonaniami na temat pracy, rynku pracy, przekonaniami danej osoby na temat siebie jako kandydata w procesie rekrutacji. Wiele osób uważa, że do pewnego typu pracy się nie nadają, że są zbyt starzy na zmianę (nawet 30-latkowie!), że szukanie pracy jest trudne, że lepiej zostać w obecnej pracy, bo ją znasz, nawet, jeśli jej nie lubisz… Czy też tak masz?

Autorka tekstu, Emilia Wojciechowska z CareerUP.pl  przygotowała właśnie kurs online „Idealnie Dopasowana – znajdź pracę skrojoną na miarę”, który pomaga odnaleźć najlepiej do siebie dopasowaną pracę – taką, która da radość, satysfakcję i czas na to, co naprawdę ważne. Kurs zaczyna się od intensywnej pracy z przekonaniami – to, czego się nauczysz na kursie, możesz więc wykorzystać nie tylko w tematach zawodowych, ale też tych związanych z dietą, nauką, relacjami… Bo przekonania są w Twojej głowie zawsze. Szkoda, żeby te niewspierające hamowały Cię przed osiąganiem ważnych celów w życiu! Dlatego mam dla Ciebie prezent – kup kurs online Idealnie Dopasowana do 7.10.2018 i użyj kodu KASIA10, a cena każdego wariantu obniży się o 10%! Już teraz rozpraw się ze swoimi przekonaniami, poznaj lepiej siebie i podejmuj świadome decyzje życiowe!

 

Czytaj dalej

Dietetyka

O zachowaniu przy stole

5 września 2018

STÓŁ – dla mnie najważniejszy mebel w domu. Razem z kuchnią stanowią duet idealny. Przecież jedzenie to jedna z ważniejszych rzeczy jaką robimy, prawda? To kuchnia jest pomieszczeniem, które najbardziej tętni życiem. Przy stole, powstaje atmosfera panująca w domu, tworzą się relacje między ludźmi i toczą się najciekawsze rozmowy. Zgodzisz się ze mną? Przy stole można też wspólnie malować i grać w planszówki, czyli być razem.

Posiłek traktujesz jako przyjemność, okazje do  miłego spędzania czasu, czy też jesz go w biegu, a jego przygotowanie to dla ciebie tylko obowiązek? Jak często spożywacie wspólne posiłki całą rodziną? Delektujesz się smakiem potraw jakie spożywasz?

Bardzo cenię sobie dobrą atmosferę przy stole. Wspólne posiłki to chyba najlepszy czas w ciągu dnia. Wspólnie przygotowujemy posiłki, dziewczynki codziennie nakrywają do stołu. Każdy ma swój wkład w posiłek (tak powoli kształtujemy nawyki i obowiązki:)). Dzieci lubią pomagać w kuchni, dlatego my rodzice powinniśmy dać im taką możliwość. Nasze pociechy uczą się wówczas odpowiedzialności i samodzielności, a kiedyś wyręczą nas w części obowiązków domowych.

Wspólny posiłek, niech ten czas zwalnia

Lubię, kiedy siadamy razem do stołu. U nas wspólne posiłki to w ciągu tygodnia jest śniadanie i/lub kolacja. Ten wspólny czas staramy się wykorzystać na rozmowę, omówienie lub podsumowanie dnia. W trakcie posiłku dzieci otwierają się, dzielą się swoimi przeżyciami, ale też opowiadają często o problemach. Taka rozmowa na pewno umacnia więź między dziećmi i rodzicami, a także między samymi rodzicami.

Podczas rozmów, przy przygotowywaniu posiłków lub ich konsumpcji, możecie rozmawiać o produktach, z jakich powstają dania i sposobie przygotowywania. Dzieci takie rzeczy interesują, są ciekawe świata. Potraktuj to jako zabawę i naukę jednocześnie. Może się okazać, że w takich sytuacjach twoje dziecko będzie chętniej próbowało nowych smaków.

Posiłki spożywane w luźnej, swobodnej atmosferze na pewno smakują lepiej. Wiesz, że takie zachowania wpływają na wychowanie dzieci? Dzieci nas obserwują, widzą jak zachowujemy się przy stole i stąd czerpią wiedzę! Bądźmy dla nich najlepszym wzorem!

 

Wspólne spożywanie posiłków, rodzinna atmosfera, wspólne przygotowywanie posiłków to będą jedne z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa, jakie możesz dać swojemu dziecku.

 

Pamiętaj w miłej atmosferze wszystko smakuje lepiej!

Czytaj dalej

Dietetyka | Dzieci

Moje dziecko nie chce jeść warzyw? A Ty dajesz mu dobry przykład?

28 maja 2018

 

Prawidłowe żywienie dzieci od najmłodszych lat ma  ogromny wpływ na jego przyszłe życie.

Coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem:  „Moje dziecko nie chce jeść warzyw”. Rozmawiając z Mamami często okazuje się, że dziecko jak było małe to chętnie jadło zupki jarzynowe, warzywa itp., zaś im dziecko starsze tym stało się bardziej wybredne i nie chce już jeść warzyw.

Zastanawiałaś się może dlaczego tak jest? Może posiłki, które teraz podajesz mają mniej warzyw niż to co podawałaś wcześniej?

Dzieci w dużej mierze uczą się poprzez obserwację.  Czy w Waszym domu jada się warzywa? Jaką część porcji obiadowej czy śniadaniowej stanowią warzywa?

Twoje pociechy stale Cię obserwują i naśladują. Jesteś dla niego najważniejszym wzorem do naśladowania. Jeśli dzieci będą widziały na stole dużo różnorodnych warzyw z czasem i one po nie sięgną. Czasem trzeba dłużej poczekać, aż dziecko będzie chciało spróbować czegoś nowego. Nigdy się nie poddawaj! Bądź konsekwentnym. Zmieniaj sposoby serwowania nowych warzyw. Dobrze wiemy, że dzieci są różne, jednym wystarczy krótszy czas do akceptacji nowego smaku, inne trzeba przekonywać tygodniami. Jednak wytrwałość w nauce dobrych nawyków może przynieść w końcu zamierzone rezultaty.

Wybierz się z dzieckiem na zakupy i pokaż mu jak dużo jest różnych warzyw. Spróbujcie je wszystkie nazywać, porozmawiajcie o tych, które lubi i tych, których nie lubi. Dlaczego ich nie lubi? czy kiedyś próbował? Może z takich zakupów przyniesiecie 1 nowe warzywo do domu i wspólnie coś dobrego razem ugotujecie. Wspólne zakupy to nie tylko obowiązek, ale dobry pomysł na wspólne spędzenie czasu.

Warzywa powinny być podawane do każdego posiłku. W formie surowej, gotowanej lub pieczonej. Konsystencje tez mogą być różne: puree, zupy, starte na tarce, zupy- kremy lub do chrupania. Pamiętaj im podanie będzie atrakcyjniejsze to i twoje dziecko będzie chętniej siadało i jadło. Nikt nie lubi przecież monotonii. Przygotowuj posiłki razem z dzieckiem. Wykażcie się swoja kreatywnością w tworzeniu niesamowitych kompozycji kulinarnych na talerzu. O ilości i regularności posiłków w diecie dziecka przeczytasz tutaj, a co podawać do picia znajdziecie tutaj.

 

Pamiętaj, że jadłospis bogaty w warzywa i owoce dostarcza Tobie i Twojemu dziecku witaminy, składniki mineralne i duża dawkę błonnika pokarmowego. Bez tych składników w diecie prawidłowy rozwój dziecka może być zaburzony.

Im więcej warzyw i owoców w diecie twojego dziecka, tym rzadziej będzie się ono upominało o coś słodkiego:)

Czytaj dalej

Bez kategorii

Regularne posiłki w diecie dziecka

21 maja 2018

Już od pierwszych dni życia zaczynamy kształtować nasz metabolizm. W pierwszym roku życia główną rolę pełni karmienie piersią. Dziecko przez ten czas adaptuje się do nowego środowiska, a jego organizm bardzo prężnie się rozwija. Układ pokarmowy przygotowuje się do przyjmowania stałych posiłków.

Jedną z podstawowych zasad zdrowego odżywiania jest regularność posiłków. Ta reguła dotyczy nie tylko dorosłych, ale także dzieci. Można ją wprowadzać już po skończeniu przez dziecko 1 roku życia! Im wcześniej zaczniesz pracować nad harmonogramem posiłków swojej rodziny tym lepiej.

Nasz jadłospis powinien składać się z 3 większych (śniadanie, obiad, kolacja) i 2 mniejszych posiłków (II śniadanie i kolacja)

Dla maluchów odpowiednie rozłożenie posiłków jest szczególnie ważne. Młody organizm przyzwyczajony do regularnych dawek energii i składników odżywczych potrafi nimi odpowiednio gospodarować. Tak zaszczepione nawyki już w młodym wieku pozwolą na kontynuacje w późniejszych latach.

Jeśli będziemy pomijać któryś z posiłków w jadłospisie malucha to jego  organizm dostanie sygnał, że musi skumulować energię na zapas. To zaś pierwszy krok do zaburzenia metabolizmu i sprzyjające warunki do gromadzenia tkanki tłuszczowej.  Taki mechanizm wpływa na spadek tempa metabolizmu. Jeżeli dziecko bywa głodne to zdarza się, że często dostaje coś „nasz szybko”, aby zaspokoić głód. Taka praktyka nie jest dobra, bo często taki posiłek nie jest dla malucha wartościowy.

Częste pojadanie zaburza uczucie głodu i sytości. Dziecko, które co chwilę coś je, nie ma możliwości poczuć się głodne. Nic zatem dziwnego, że traci apetyt na coś konkretnego. Na dodatek jego trzustka wciąż musi produkować insulinę, co zaburza naszą gospodarkę hormonalną.

Pamiętajmy, że więcej nie znaczy lepiej. Bo nadmierna ilość posiłków w ciągu dnia też nie jest dobra. Z doświadczenia wiem, że dzieci spożywają 7, a czasem więcej posiłków w ciągu dnia. W tak zwanym między czasie dostaną wafelka, bułeczkę, cukierka, ciasto, owoc czy szklankę soku. Każda z tych rzeczy jest posiłkiem! Staraj się, aby przerwy między posiłkami wynosiły ok. 3h. Nieregularne jedzenie może w przyszłości przyczynić się do powstania nadwagi i otyłości, a także do wczesnego wystąpienia cukrzycy typu 2.

Pamiętaj, że na odpowiednie żywienie twojego dziecka składa się wiele czynników. Oprócz regularności posiłków równie ważne jest spożywanie odpowiedniej ilości wody. Jak nauczyć dziecko pić wody przeczytasz tutaj.

Czytaj dalej

Dietetyka

Gdy dziecko nie chce pić wody.

14 maja 2018
do picia

Do picia najlepsza woda.

 

Robi się coraz cieplej. Lato przyszło do nas już wiosną. Im jest cieplej tym mamy większe pragnienie i zwiększone zapotrzebowanie na wodę. Ważne jest, aby spożywać odpowiednią dla każdego ilość płynu. Dziecko powinno wypijać 1-1,5 wody, zaś dorosły co najmniej 1,5-2l wody dziennie.

Pragnienie najlepiej zaspokaja naturalna, bezsmakowa woda. Nie dostarcza ona nam cukru i innych substancji, a co równie ważne – nie ma kalorii!!

 

Rodzicu świeć przykładem!

Myślę, że nigdy nie należy zapominać, że My – rodzice – jesteśmy najlepszym wzorem dla naszych dzieci. Dzieci uczą się głównie przez naśladownictwo. Rodzicu! Daj przykład swojemu dziecku! Chcesz by Twoje dziecko piło wodę, pij ją i Ty.

 

W twojej kuchni do picia ma być tylko woda!

Na stole pozostaw wodę w dzbanku  wraz z ulubionymi kubkami dziecka i reszty domowników. Kubek z ulubionym bohaterem na pewno ucieszy dziecko. Możesz też dokupić słomkę (dużo różnych jest dostępnych na rynku), z której to dziecko na pewno będzie chętniej piło.

Smakowa woda domowej roboty? Czemu nie?

Do dzbanka z wodą dodaj plasterki cytryny, pomarańczy, grejpfruta, a może być tez np. świeży ogórek. Świetnie sprawdzą się też zioła z przydomowego ogródka jak mięta, melisa. Woda z ich dodatkiem jest orzeźwiająca. Zmieniając dodatki sprawisz, że za każdym razem podajesz coś nowego. Pokazujesz różne smaki, jest ciekawej, a monotonia jest nudna.

Trochę wody dla ochłody. Do wody dodaj kostkę lodu (kostki lodowe mogą przybierać teraz różne kształty, dzięki specjalnym foremkom). Wrzuć kilka np. mrożonych owoców, a oprócz smaku woda też zabarwi się.

 

Dobrze by w pokoju dziecka też stała butelka z wodą. Podczas zabawy będzie mógł napić się wody.

To nie jest trudne, ale proste też nie. Na pewno wymaga konsekwencji z wprowadzonych zmian.  Pamiętaj małymi krokami zmieniasz nawyki żywieniowe u siebie i Twojego dziecka. Będzie Ci za to wdzięczny w przyszłości!

Czytaj dalej

Dietetyka

Zdrowy uśmiech

26 kwietnia 2018
dieta

Uśmiech jest najlepszą wizytówką człowieka, a zdrowe i białe zęby są jego podstawą.

Czy zdajesz sobie sprawę, że na to jak się czujemy ma bezpośredni wpływ jama ustna? Wiele chorób ma tam swój początek. Stanowi ona pierwszy odcinek przewodu pokarmowego i tu zaczyna się trawienie pokarmu, który spożywamy.

Stomatolodzy alarmują, że nawet niewielki ubytek w zębie może być źródłem niebezpiecznych bakterii dla naszego organizmu.

Co wpływa na stan jamy ustnej? Wiele czynników odgrywa tu dość istotną rolę. Zaliczamy do nich odpowiednie żywienie, prawidłową higienę,  opiekę stomatologiczną, a także warunki ekonomiczne i środowiskowe.

Co jeść by mieć zdrowe zęby?

To co znaj­du­je się co­dzien­nie na twoim ta­le­rzu, wpły­wa na stan twojego zdrowia w tym też twoich zębów i dziąseł! Różnorodna i dobrze zbilansowany jadłospis zmniejszają ryzyko próchnicy i chorób dziąseł. Dieta powinna opierać się głownie na warzywach. Owoce też powinny być obecne, ale w mniejszej ilości niż warzywa. Wybieraj zawsze owoce twarde, gdyż podczas gryzienia jest zwiększone wydzielanie śliny i przywraca to prawidłowe pH w jamie ustnej. Bardzo cenne dla naszego zdrowia są owoce jagodowe. Zawierają one  bioflawonoidy, które odpowiadają za  utrzymanie zdrowej struktury kolagenowej dziąseł.

Produkty pełnoziarniste obecne w twoim codziennym jadłospisie, dostarczać będą nie tylko błonnika, witamin z grupy B, ale także magnezu który zapobiega próchnicy. W ziarnach zbóż znajdziemy też  fosfor, niezbędny do właściwej mineralizacji zębów.

 

Co szkodzi naszym zębom?

Wszyscy wiedzą, że należy do nich na pewno cukier. Kto z nas nie kocha słodyczy, ciast, ciasteczek. Zapewne każdy ma chwilę słabości i ochotę na coś słodkiego. I jak nie jest to kilka razy w tygodniu, a okazjonalnie to nie ma w tym nic złego.

Naszym zębom na pewno nie służą klejące się pokarmy, które łatwo przyczepiają się do zębów i mogą zalegać w szczelinach między nimi. Należą do nich wszelkie chrupki, ciastka, żelki, słodkie owoce suszone , cukierki itp. Jeżeli już koniecznie musiałeś skosztować takiego produktu => wyszczotkuj jak najszybciej zęby.

Mocna kawa, herbata, napoje typu cola sprzyjają demineralizacji zębów i powodują odkładanie się żółtobrunatnego osadu, więc zęby nie wyglądają estetycznie.

 

Nieodpowiednia higiena jamy ustnej prowadzi do próchnicy, kamienia nazębnego oraz chorób dziąseł. Próchnica ma negatywny wpływ na pracę układu pokarmowego. Brak zębów, a także i  ich ból powoduje, że nie przeżuwamy prawidłowo pokarmu. Pokarm nie jest rozdrabniany, a połykany. Im dłużej przeżuwamy każdy kęs tym lepiej. W jamie ustnej rozpoczyna się bowiem trawienie.  Zbyt duże kawałki jedzenia trafiające do żołądka powodują zwiększone wydzielanie soków trawiennych. w tym kwasu solnego. Nadmierna ilość soków żołądkowych może powodować między innymi refluks i gorsze samopoczucie pacjenta. Ilość zębów ewidentnie wpływa również na sprawność intelektualną. Osoba, która prawidłowo przeżuwa przyswaja więcej witamin i mikroelementów…i posiada piękny uśmiech.

 

Bóle głowy, zatok, zapalenie gardła, ropnie oczodołu lub gałki ocznej oraz angina – to tylko nieliczne z dolegliwości, spowodowane przez nieprawidłowy stan uzębienia

Coraz więcej badań pokazuję, iż zły stan naszych zębów ma wpływ na powstawanie chorób serca, udarów mózgu i wiele innych.  Zadbaj  o regularne wizyty u stomatologa, aby na bieżąco monitorować stan jamy ustnej.

Jeżeli posiadasz plomby amalgamatowe jak najszybciej skontaktuj się ze specjalistą, który je usunie! Zawarta w nich rtęć jest niebezpieczna dla twojego zdrowia.

Jedz smacz­nie i zdro­wo! uśmie­chaj się czę­sto oraz dbaj o zęby. Dzię­ki temu bę­dziesz cie­szyć nie tylko olśnie­wa­ją­cym uśmie­chem, ale także moc­ny­mi zę­ba­mi przez dłu­gie lata.

 

Czytaj dalej

Dietetyka

Święta bez wyrzutów sumienia

8 grudnia 2017

Grudzień to magiczny czas.  Kojarzymy go głównie z choinką, prezentami i mnóstwem jedzenia. Zastanawiasz się jak przetrwać w święta?  Prawdą jest, że tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia jemy tak duże ilości. Warto też wspomnieć, iż święta są raz w roku i większość świątecznych potraw jemy tylko w tym okresie. Wiele dań jest przygotowywanych na ten szczególny wieczór. „Odchudzanie” wszystkich potraw na wigilijnym stole może nie być dobrze odebrane przez resztę rodziny. Dlatego powinniśmy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i umiar.

Ugotuj coś

Zorganizowanie kolacji wigilijnej to duże wyzwanie dla gospodyni. Spraw jej przyjemność i przygotuj jedną potrawę, zgodną z Twoimi zasadami żywienia. Będziesz miał pewność, że tej potrawy możesz zjeść więcej i na pewno jest dla Ciebie.

Zacznij dzień od śniadania

Jeśli już wypracowałeś nawyk jedzenie śniadań to nie zaniechaj go! Śniadanie to jeden z ważniejszych posiłków w ciągu dnia.  Pamiętaj, że w dzień wigilijny czeka Cię pewnie jeszcze mnóstwo zadań do zrobienia, więc nie zapominaj o jedzeniu.

A może aktywność fizyczna?

I nie myślę tu o ostatnich porządkach (bieganina z odkurzaczem czy mopem) 🙂 .Postaraj się znaleźć czas w Wigilie rano i pójść na trening, pobiegać lub na szybki spacer. Pamiętaj, ze każda aktywność fizyczna ma znaczenie! Po treningu nabierzesz więcej energii na resztę dnia i rozładujesz stres.

 

Na dobry początek

Przed kolacją Wigilijną wypij szklankę wody z cytryną. Najlepiej na około 30  minut przed posiłkiem.  Zrezygnuj też z dodatków takich jak pieczywo, kasze czy ziemniaki – masz je na co dzień!

Zachowaj umiar i bądź dla siebie wyrozumiały

Wybieraj te potrawy, które lubisz najbardziej  i te, na które czekasz cały rok. Zjedz niewielkie  ich porcje, delektuj się nimi, ale nie objadaj . Jeżeli zjesz jeden kawałek ulubionego świątecznego ciasta naprawdę nic się nie stanie.  Chcesz skosztować 2 kawałków ciasta?- oddaj po kawałku współmałżonkowi lub dziecku. Grzecznie odmawiaj dokładek. Dobrze byś wstał od stołu nie przejedzony. Zjadaj dania w małej ilości i jedz powoli. Delektuj się każdym kęsem i celebruj ten wyjątkowy czas.

Wstań od stołu

Postaraj się nie siedzieć cały czas przy stole.  Odejdź, pobaw się z dziećmi na podłodze, porozmawiaj z bliskimi. Łatwiej ulegamy pokusom mając przed sobą suto zastawiony stół.  Możecie również wybrać się na wieczorny spacer!

Czerp z tego świątecznego jak najwięcej dla siebie. Zapamiętaj wspólne kolędowanie, śmiechy i rozmowy przy stole. Nie kończ świąt wyrzutami sumienia, że znów za dużo zjadłam.

Wesołych Świąt!

 

 

 

Czytaj dalej