Kasia

Dlaczego moje dziecko tak mało je? Czy mam w domu niejadka?

Moje dziecko nie chce nic jeść! Mam w domu  niejadka! Często słyszę takie rozmowy między mamami na placach zabaw, ale też takie mamy goszczę w gabinecie czy podczas spotkań on-line.


Wiem, jak każda mama martwi się o swoje dziecko, żeby było odpowiednio odżywione i było zdrowe. Sama jestem mamą dwóch dziewczynek 6 letniej Tosi i 3 letniej Alicji. Mimo iż, moje dzieci nie odmawiały posiłków, to nie oznacza, że zawsze jadły to co im do jedzenia podawałam.


W pierwszym roku życia dziecko potraja swoją masę urodzeniową. Cieszy nas fakt, że dziecko ładnie je, przybiera, rozwija się prawidłowo. Należy pamiętać, że w kolejnych latach ten przyrost nie jest już tak szybki. Ciało dziecka z wiekiem zmienia swoją budowę, dziecko „wydłuża się”. Zanikają dziecięce fałdki i brzuszek. Ciało staje się smuklejsze. Czy taka zmiana wyglądu sugeruje, że dziecko jest niejadkiem, że je za mało? 


Mam wrażenie, że to często my mamy nierealne poglądy na temat tego ile dziecko powinno zjeść. Jeśli masz wątpliwości co do ilości spożywanego pokarmu w ciągu dnia, zacznij zapisywać dokładnie co i kiedy twoje dziecko jadło i piło. Tak stworzony dzienniczek odżywiania pokaz na wizycie swojemu pediatrze lub dietetykowi. Taki dzienniczek możesz wysłać także tu! (na pewno odpiszę i dam wskazówki do dalszej pracy – taka moja kwietniowa niespodzianka dla Was moi czytelnicy)

A może nakładasz swojemu dziecku zbyt duże porcje? 

A teraz sam się zastanów jak się czujesz jak ktoś przed Tobą stawia duży talerz jedzenia? Co wtedy czujesz? Radość czy frustrację? A może twój maluch też tak się właśnie czuje. Maluch widząc zbyt dużą porcję na swoim talerzu może nie chcieć zjeść. A może boi się zjeść bo usłyszy „z talerza musi być wszystko zjedzone”. 

Może lepiej pozwól nałożyć dziecku na talerz  tyle ile chce i obserwuj. Czy zje wszystko? Czy sięgnie chętnie po dokładkę?
Rodzicu, a czy ty zawsze masz apetyt? Każdego dnia zjadasz wszystko co przygotujesz? 

Dziecko, też może mieć mniejszy apetyt. Naucz się patrzeć nie tylko na jeden posiłek w ciągu dnia, a tez na cały tydzień. Może się okazać, że jednego dnia twoja pociecha zje mniej, a drugiego więcej. 

O czym powinieneś pamiętać? 

Ty, jako rodzic, gospodarz domu decydujesz o tym co podajesz dziecku do jedzenia.

Pamiętaj, że to rodzice odpowiadają za żywienie własne jak i swoich dzieci.  Dziecko (niezależnie od wieku) decyduje ile zje.

Nie przygotowuj  wariantu awaryjnego. Nie podawaj mu za chwilę przekąski. 


Jeśli dziecko nie chce  już jeść – pozwól mu na to, ale przypomnij, ze kolejny posiłek będzie dopiero za jakiś czas (np. następny posiłek to obiad). A jeśli dziecko przyjdzie i powie, że jest głodne połącz mu fakty: „Zjadłeś mało na obiad, dlatego jesteś głodny”.  
Może też się zdarzyć, że jednego razu dziecko zje wszystko a innego nic, albo zje np.: samą kaszę lub samo mięso. Nic w tym złego! Dzieci tak jedzą! Należy to zaakceptować!
Do rodzica należy też zapewnienie odpowiedniej atmosfery podczas posiłku. O atmosferze podczas posiłku przeczytasz tutaj.

Jak zachowujemy się podczas jedzenia- rozmowy przy stole?

Każdy dom ma swój rytm dnia. Posiłki są jego nieodłącznym elementem. Kiedy w rodzinie pojawiają się dzieci, one też po jakimś czasie zasiadają z nami do stołu. Są ciekawe tego co znajduję się na stole, jakie potrawy są serwowane, jak się je. Małe dziecko chętnie obserwuje swoje otoczenie, domowników, a z czasem naśladuje ich. Tak powstają reguły panujące w domu. 

Każdy z nas nie raz słyszał: ”talerz po jedzeniu powinien być pusty”, „nie mówi się z pełnymi ustami”, „dzieci nie zabierają głosu, kiedy mówią dorośli”

Dzieci są (co mam nadzieję nie ulega wątpliwości) częścią rodziny. Dlatego też zawsze powinny uczestniczyć w posiłkach rodzinnych. Uczą się wówczas przebywania razem, kulturalnego jedzenia, słuchania rozmów. Jestem zdania, że należy włączać dzieci do rozmów przy stole. Możemy rozmawiać o tym co wydarzyło się dziś w przedszkolu, szkole, na podwórku. Podczas wspólnego posiłku fajnie jest rozmawiać o różnych rzeczach, a nie tylko o jedzeniu.

Rozmowa o jedzeniu w czasie jedzenia jest jak najbardziej w porządku. O ile nie powoduje nerwów, złości, frustracji lęku czy presji.

Ważne jest abyś w tym czasie wspólnego posiłku nie skupiał całej swojej uwagi na dziecku. Czy je prawidłowo? Czy dobrze trzyma widelec? Ile zjadło? Co wybrało z talerza? Dla dziecka takie twoje zachowanie może być stresujące i nie będzie kojarzyło posiłku dobrze. Podchodź do posiłku trochę bardziej na luzie. Maluchy potrafią wyrabiać przy stole różne rzeczy, a Ty rodzicu bądź na nie przygotowany, mając pod ręką wilgotną szmatkę, ręcznik papierowy czy chusteczki.

Aby nauczyć dziecko odpowiedniego zachowania przy stole potrzeba zaangażowania rodziców i innych domowników. Zdecydowanie kluczową rolę będzie tu odgrywać konsekwencja i cierpliwość.

Każdy z nas rodziców chciałby, aby w jego domu dzieci były grzeczne, nie biegały podczas posiłków, nie kruszyły, nie mówiły  z pełnymi ustami, żeby prawidłowo posługiwały się sztućcami. Jak wiemy ideałów nie ma, ale można pracować nad polepszeniem danych czynności.

Jak jest u mnie?

Na pewno nie jest idealnie, ale cały czas pracujemy nad tym, aby było lepiej. U Nas w domu dbamy o wspólne posiłki i je celebrujemy. Rozmawiamy o tym jakie mamy plany na dany dzień lub tez omawiamy jak minął. Moje dziewczynki przyniosły z przedszkola tekst typu: „przy jedzeniu się nie gada i ma być cisza”. To ten temat też został już przez nas omówiony.  Podczas posiłku nie krzyczymy, nie piszczymy, nie oglądamy bajek, książek, nie gra telewizor, ale w spokoju możemy rozmawiać.

Ja z kolei lubię pięknie nakryte stoły, obrusy, bieżniki, podkładki. Jednak zmiana kilka razy dziennie nie jest fajna, dlatego u nas jest minimalizm,J Jak się zmieni na pewno się tu pochwalę i podzielę sposobem jak to zrobiliśmy!

Chętnie poczytam jak u Ciebie wyglądają posiłki. Spokój czy krzątanina? Jak sobie radzicie?

Edukujmy dzieci!

Często okazuje się, że nie jesteśmy zadowoleni ze sposobu żywienia swoich dzieci. Widzimy jakie popełniają błędy i sami podejmujemy próby ich naprawienia. Nie zawsze jednak kończą się one sukcesem.

Dlatego już od najmłodszych lat warto zadbać o prawidłowe nawyki naszych pociech.

Na początek musimy zastanowić się dlaczego nasze dzieci nie mają dobrych nawyków żywieniowych? Dlaczego tak się stało? Czy my rodzice jesteśmy dobrym wzorem? Czy nasz sposób żywienia jest taki, jaki chcielibyśmy dla naszych dzieci?

My rodzice, opiekunowie jesteśmy wzorem zachowań dla naszych dzieci. Pamiętaj, aby twoja edukacja była efektywna nie może być skupiona tylko na teorii, ale też na praktyce. I nie ma znaczenia, w jakim wieku jest Twoje dziecko, czy ma 5, 10 czy 15 lat. Ty musisz być szczery w swoich działaniach i być godnym naśladowania człowiekiem. Nasze działania nie przyniosą sukcesu, jeśli będziemy tylko mówić, a sami nie będziemy wdrażać zasad, o których mówimy dziecku.

Zastanów się co jesz? Co pijesz na co dzień? Jak wyglądają twoje posiłki? Czy jesz chętnie warzywa i owoce? Czy twoja kuchnia jest kolorowa i różnorodna? Twoje posiłki są regularne? Jadasz często posiłki typu fast food? Jak często podjadasz? Czy sięgasz po słodycze i zabronione dzieciom przekąski? Jak dużo w Twojej diecie jest produktów przetworzonych, słonych przekąsek, słodkich napojów?

Jeśli twoja dieta jest niezdrowa – nie oczekuj, że Twoje dziecko będzie chętnie sięgało po zdrowe produkty.

W kuchni spędzamy dość dużo czasu w ciągu dnia. Ile czasu spędzasz na przygotowanie posiłku? Pewnie od 15 do 45 minut na posiłek. Zakładając, że Ty i Twoja rodzina jecie średnio 4 posiłki w ciągu dnia to daje od 60 do 180 minut w ciągu dnia (to dużo czy mało?). Poświęć połowę z tego czasu na edukację żywieniową domowników. To zaledwie 30 minut. Gotuj z dzieckiem! Opowiadaj o warzywach, owocach, które obierasz, kroisz. Pozwól dziecku je dotknąć, powąchać, spróbować. Z czasem pozwalaj mieszać, kroić (zależnie od wieku i zdolności manualnych). Dzieci uwielbiają takie zabawy! Każdy posiłek to nowa zabawa, nowe doświadczenie. Nie zniechęcaj się jak dziecko nie będzie próbowało, to nie następuje od razu. Na to potrzeba czasu.. (A ty jakie masz nastawienie do nowych potraw? Pomyśl co myśli mały człowiek..).

Pierwsze kroki edukacyjne możesz poczynić już w sklepie, na targu podczas zakupów. Opowiadaj co i dlaczego wybierasz? Jaki wpływ to ma na wasze zdrowie. Może teraz, z racji pandemii, nie jest najlepszy czas na takie wycieczki, ale jak tylko będziesz miała taką możliwość wykorzystaj tę opcję!

Możesz z dzieckiem przeglądać książki kucharskie i razem wybierać potrawy! Wspólna zabawa to nie tylko edukacja żywieniowa! To świetny sposób na spędzenie czasu  z dzieckiem! 

Możesz pobawić się z dzieckiem w restauracje, kawiarnię. Ta zabawa to nie tylko możliwość edukacji żywieniowej, ale tez ustalenie zasad jakie chciałabyś, aby obowiązywały u Was w domu przy stole.

Jeżeli posiadasz swój ogródek, balkon zaangażuj dziecko w zabawę w ogrodnika. Do posadzenia kiełków czy ziół wystarczy okienny parapet. Sadźcie, podlewajcie, obserwujcie wasze roślinki. Szczypiorek i pietruszkę wykorzystaj do sałatki, poziomki i truskawki  do podwieczorku, a miętę dodaj do wody .

Co myślisz o takich prostych formach edukacji żywieniowej u swoich domowników? Pamiętaj, że zmiany nie przyjdą od razu, nie zniechęcaj się! Bądź cierpliwa, a doczekasz się rezultatów!

Dlaczego dzieci są otyłe?

Niewątpliwie na to, co kupujemy w sklepie, dużą rolę odgrywa sytuacja materialna. Przypatrz się swoim zakupom. Co ląduje w twoim koszyku? Czy przywiązujesz uwagę, jaki skład ma dany produkt? Jak dużo jest gotowych potraw, produktów wysokoprzetworzonych (pierogi, ciastka, parówki, gotowe dania)? Czy znajdują się też owoce i warzywa?

Obserwując zachowania pacjentów widzę, że zanika zwyczaj jedzenia domowych obiadów. Coraz częściej pojawiają się gotowe dania takie jak pizza, chińszczyzna czy kebab. Nie są to produkty zakazane w diecie, ale starajmy się by były one wyjątkiem, a nie stały się codziennością.

Dzieci obserwują rodziców. Czy My rodzice żywimy się tak, jakbyśmy chcieli żeby żywiły się nasze dzieci?

Ja wyglądają sklepiki szkolne? Punkty z jedzeniem przy placach zabawach?

Jak wyglądają nasze posiłki? 

Jak wygląda atmosfera przy stole?

Kto decyduje o tym co jest na talerzu, o składzie i wielkości porcji?

Skąd się bierze otyłość?

Otyłość jest przewlekłą, ogólnoustrojową chorobą metaboliczną wynikającą z zaburzenia homeostazy energetycznej organizmu. Cechuje ją patologiczne zwiększanie ilości tkanki tłuszczowej. Proces ten w miarę nasilania się i upływu czasu nieuchronnie prowadzi do pojawiania się patologii oraz dysfunkcji dotyczących wszystkich układów i narządów.

Otyłość możemy podzielić na tę pierwotną (prostą) oraz wtórną. Pierwotna otyłość stanowi około 90% przyczyn otyłości. Spowodowana jest często dodatnim bilansem energetycznym, czyli tym, że nasze dziecko spożywa więcej niż powinno. Nadmiar kcal jest magazynowany w postaci tkanki tłuszczowej. Istotny wpływ będzie też miała mała aktywność fizyczna, problemy z łaknieniem, snem czy stres.

Na otyłość wtórną będą wpływały, choroby genetyczne, różne zaburzenia hormonalne, przyjmowane leki.

Jak sobie z nią poradzić?

Co możesz zrobić? Sprawdź wagę swojego dziecka, porównaj z normami? A może już pediatra zwracał uwagę na ten problem podczas bilansu dziecka? Samo przyznanie się przed samym sobą, że moje dziecko ma problem z wagą to już duży sukces.

Jak ją rozpoznać?

U dzieci najczęściej wykorzystywane są siatki centylowe. Znajdziesz je w książeczce zdrowia Twojego dziecka. Tam zaznaczasz wynik począwszy od wagi i długości ciała z jaką maluch się urodził. Kolejne pomiary dokonywane na bilansach świadczą o tym, w jakim tempie maluch rośnie, i jak wygląda to na tle społeczeństwa.  Na podstawie regularnych pomiarów widzimy czy nasze dziecko nie przybiera nadmiernie na masie i czy grozi mu otyłość. Pamiętaj im wcześniej zaobserwujesz niepokojące objawy, tym szybciej jesteś w stanie pomóc!

Pamiętaj, że lepiej wyniki interpretować ze specjalistą lekarzem lub dietetykiem.

Jakie mogą wystąpić powikłania?

Powikłań może być dużo, nie chcę się na nich tu skupiać. Powikłania otyłości mogą dotyczyć każdej części ciała, każdego narządu. Nie chcę straszyć 🙂 Zróbmy wszystko co możemy, abyśmy nigdy nie dopuścili do nich. Dbajmy o nasze dzieci, gdyż tak mocno je kochamy.

Czy trzeba stosować specjalną dietę?

W pierwszej kolejności należy przyjrzeć się funkcjonowaniu rodziny. Jak wygląda jadłospis? Jakie mają zwyczaje żywieniowe? Jaka jest atmosfera przy stole? Jak spędzają czas poza posiłkami? Co lubią robić wspólnie?

Po dokładnej analizie rozmawiam z rodzicami i wspólnie obieramy drogę. Nie jest to droga na skróty w postaci restrykcyjnej diety. Zakazy i nakazy nigdy dobrze nie rokują. Dzieci już ich szczególnie nie lubią. Nastawiamy się na zmianę nawyków żywieniowych. Ta droga jest często kręta i wyboista. Po drodze będą sukces, porażki, chwile załamania. Ważne, aby być świadomym, że takie momenty w całym procesie będą się zdarzały. Nie chcemy być na diecie cały czas, a chcemy świadomie podchodzić do tego co jemy. Otyłości, której nabawiliśmy się przez lata zbyt szybko też się nie pozbędziemy. Ważne, aby konsekwentnie dążyć do celu.

Duże rolę odgrywa plan dnia. Zwiększenie aktywności fizycznej jest równie ważne jak zmiana nawyków żywieniowych. Istotne jest, aby wszystko było dopasowane do pacjenta. Zaprojektowane z myślą o tym co dziecko lubi i co sprawia mu przyjemność. Otyłe dziecko też lubi ciekawie i aktywnie spędzać czas.

Jak zaplanować rodzinne posiłki?

Rodzicielstwo to nie lada wyzwanie. Każdy z Nas – rodziców – chce wychować swoje dzieci na wspaniałych dorosłych.  Do prawidłowego rozwoju dziecka niezbędne jest prawidłowe żywienie.

Nie znam osoby, która nie zastanawiałaby się codziennie „Co dziś na obiad?”. Dlatego udostępniam Ci  specjalną ściągawkę. Przygotowanie jej zajmie Ci troszkę czasu. Zaangażuj członków rodziny i wspólnie wypełnijcie tabelki. Każdy z domowników ma swoje ulubione potrawy. Wpiszcie je na wspólną listę.  Lista jest otwarta i stale możesz do niej dopisywać nowe potrawy, które zostały zapomniane (albo są nowe dla Was). Z taką listą mamie lub tacie na pewno będzie łatwiej i sprawniej przygotować tygodniowy jadłospis, a wraz z nim listę zakupów.

Co zyskasz dzięki takiemu planowaniu?

Takie planowanie jadłospisu pozwoli nam na zaplanowanie lepszych zakupów. Na pewno będziemy kupować mniej zbędnych rzeczy, gdyż na twojej liście znajdą się tylko te produkty, które naprawdę planujesz kupić. 

Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze możesz zainwestować np. w produkty lepszej jakości.

Staraj się nie marnować żywności. Jak przygotujesz więcej  to nadprogramowe porcje wykorzystaj następnego dnia lub możesz też je zamrozić.

Planowanie posiłków prawdopodobnie będzie Cię także skłaniać do myślenia o zdrowym odżywianiu. Będziesz przyglądać się swoim posiłkom, analizować ich skład i kompozycję. Zastanów się, czego brakuje w Waszym jadłospisie i jak możesz uzupełnić wasze menu o dany składnik.

Jak zacząć?

Wybierz jeden dzień w tygodniu, który poświęcisz na planowanie (u nas najlepiej sprawdza się weekend albo piątek, ponieważ w sobotę robię zazwyczaj tygodniowe zakupy). 

Posiłkiem najbardziej pracochłonnym jest zapewne obiad i dobrze od niego rozpocząć planowanie. Jeśli wygodniej wam od śniadań to zacznijcie od śniadań. Z pomocą tych tabel będzie łatwiej zapanować Ci nad organizacją działania kuchni domowej ☺

Dobrym pomysłem na wzbogacenie waszych tabel jest co jakiś czas testowanie nowej potrawy z książki kucharskiej, bloga kulinarnego czy własne eksperymenty w kuchni. 

Przechowuj swoje jadłospisy, które się sprawdziły i domownicy byli zadowoleni. W czasie, gdy zabraknie Ci czasu na planowanie wyciągasz sprawdzonego „gotowca”.

W dni, w których wiesz, że będziesz miała mało czasu na przygotowanie posiłku postaraj się wcześniej przygotować obiad lub wykorzystać coś z zapasów ( z zamrażalnika lub sos ze słoika).

Przed rozpoczęciem planowania zrób przegląd lodówki i szafek. Pierwsze przepisy zaplanuj z wykorzystaniem składników z krótkim terminem ważności i tymi, które uznasz, że w pierwszej kolejności muszą zostać zużyte.

nie planuj za dużo…

Mierz siły na zamiary! Nie wymyślaj zbyt skomplikowanych potraw, albo obiadów 2 daniowych, jeśli wiesz, że Twoi domownicy tego nie zjedzą. Skorzystaj z listy (tu ją pobierz i wypełnij) waszych sprawdzonych i ulubionych potraw. 

Przed nami rozpoczęcie nowego roku szkolnego i dla większości rodziców to czas, kiedy na nowo trzeba będzie zorganizować życie rodzinne dostosowane do zajęć przedszkolnych, szkolnych, dodatkowych i pracy zawodowej. Wierzę, że ten planner na dobre zagości w Twoim domu.

Ile wody powinny pić dzieci?

Myśląc o diecie swojego dziecka mamy na myśli głównie to czy zawiera odpowiednią ilość białka, tłuszczy, węglowodanów, witamin i składników mineralnych.

Często zapominamy o wodzie. A prawidłowe nawodnienie jest kluczowym elementem prawidłowego żywienia. A bez wody nie byłoby życia, prawda. Teraz sam się zastanów drogi czytelniku ile wody już dziś wypiłeś?J Biegnij zatem do kuchni po szklankę wody i czytaj dalej.

To, ile wody powinno wypijać dziecko zależy od wielu czynników m.in.: od wieku, diety, wagi i aktywności ruchowej. Wiemy, że woda stanowi około 60 procent masy człowieka, a jej niedobór trzeba cały czas uzupełniać.

To dokładnie ile tej wody?

Należy zaznaczyć, że do zapotrzebowania uwzględniamy nie tylko wodę wypitą, ale też wodę zawartą w owocach, warzywach, zupach i innych daniach.

Stan nawodnienia zmienia się z wiekiem. W przeliczeniu na masę ciała zapotrzebowanie na wodę u niemowląt jest 4 krotnie wyższe niż u dorosłego człowieka.

Dobowe zapotrzebowanie na wodę płyny u dziecka zależy głównie od jego masy ciała, a nie wieku czy płci. Zapotrzebowanie to oblicza się wg poniższej zasady:

  • 1-10 kg – 100ml na każdy kilogram masy ciała
  • 10-20 kg- 50 ml na każdy kilogram masy ciała
  • > 20 kg – 20 ml na każdy kilogram masy ciała

np. Dla dziecka, którego masa ciała wynosi 26 kg zapotrzebowanie równe jest 1620 ml ( zgodnie z wyliczeniem: 10 kg x 100 ml+10 kg x 50 ml+ 6 kg x 20 ml = 1620 ml), natomiast dla dziecka ważącego 13 kg będzie 1150 ml ( 10 kg x 100 ml + 3 kg x 50 ml = 1150 ml).

Dlaczego woda jest tak ważna?

Woda jest substancją niezbędną do życia.

Woda jest podstawowym składnikiem organizmów żywych, uniwersalnym rozpuszczalnikiem elektrolitów i produktów przemiany materii (np. niezbędna jest do prawidłowego wchłaniania witamin). To w niej zachodzi większość przemian biochemicznych zachodzących w organizmie, pełni też rolę transportera witamin, składników mineralnych czy hormonów.

Dzieci powinny pić wodę każdego dnia, ponieważ jest ona najbardziej naturalnym płynem, nie zawiera cukru, a tym samym zbędnych kalorii, nie zaburza apetytu ani upodobań smakowych. Tymczasem, jak wynika z badań  wszyscy pijemy wody za mało dzieci również!

Jakie są oznaki niedoboru wody w organizmie? 

Pamiętaj, że pragnienie jest jednym z pierwszych objawów odwodnienia, dlatego podawaj dziecku wodę zanim poczuje suchość w ustach.

Objawem niedoboru u dzieci może być uczucie zmęczenia, znużenia, zwiększona drażliwość, a także bóle głowy.

Brak apetytu u dziecka również może świadczyć o zbyt małym spożyciu wody.

Jakie mogą być korzyści z picia wody?

Poprzez regularne picie wody zapobiegamy infekcjom. Odpowiednie nawodnienie nie tylko poprawia nasze samopoczucie, wpływa pozytywnie na stan skóry, ale także wzmacnia odporność, co jest szczególnie ważne w okresie częstych przeziębień i infekcji.

Wysuszone błony śluzowe ułatwiają drobnoustrojom wnikanie do naszego organizmu, dlatego warto pamiętać  o regularnym uzupełnianiu płynów.

Wodę powinno się pić powoli, małymi łykami – jest to szczególnie ważne, gdy przebywamy w suchych i ogrzewanych pomieszczeniach.

Spraw, by picie wody kojarzyło się dziecku z czymś miłym i ciekawym. Korzystaj z wielu sposobów na uatrakcyjnienie tego napoju.

Ty również sięgaj po wodę! Dziecko uczy się przez naśladownictwo, dlatego bądź dla niego najlepszym przykładem!

Woda na zdrowie

Jeżeli ten artykuł jest dla Ciebie ciekawy, udostępnij go!

Witamina D- ważny suplement w diecie dziecka

Rynek suplementów rośnie w szybki tempie. Zewsząd słyszymy reklamy co powinniśmy suplementować, a czego nie. Suplementy diety możemy znaleźć na wszystkie dolegliwości. Jednak czy jest to skuteczne i warte odchudzania naszych portfeli?

Badania pokazują, że w Polsce znaczna cześć społeczeństwa cierpi na niedobory witaminy D. Strefa klimatyczna w  jakiej żyjemy sprawia, że nie jesteśmy w stanie dostarczyć jej podczas syntezy skórnej.

Aby zapewnić odpowiedni poziom powinniśmy codziennie wystawiać co najmniej 15% naszej skóry na działanie promieni słonecznych. Powinniśmy przebywać na dworze co najmniej 15 minut dziennie z odkrytymi rękami i nogami bez kremów z filtrem między godziną 10 a 15. O ile latem i wiosną jest to do zrealizowania tak jesienią i zimą raczej mało realne.  Dlatego powinniśmy ją suplementować.

Dlaczego witamina D jest tak ważna?

Witamina D odpowiada w organizmie głównie za prawidłową mineralizację kości. Szczególnie istotna jest u dzieci, w okresie ich intensywnego wzrostu. Niedobór jej będzie powodowało osłabienie i zniekształcenia rosnących kości chrząstek stawowych, a w rezultacie doprowadzić do krzywicy.

Witaminie D przypisuje się też inne właściwości, jednak nie wszystkie zostały potwierdzone naukowo, np to, że zwiększa odporność.

Przed sięgnięciem po jakikolwiek suplement warto zbadać jej poziom. Badanie poziomu nie jest refundowane i lekarz nie wypisze Ci skierowania. Koszt badania w zależności od laboratorium to ok. 50-150zł. Dostępne jest zrobienie praktycznie w każdym laboratorium. Ja robię sobie i moim córkom raz w roku podczas bilansów i badań kontrolnych (zawsze tylko 1 kłucie 🙂 ).

Czy witamina D występuje w pożywieniu?

Oczywiście, witaminę tę znajdziemy również w pożywieniu. Jednak występuje w niewielkich ilościach. Znajdziemy ją głownie w rybach, zwłaszcza tych tłustych, ale także w mięsie, podrobach, jajach, przetworach mlecznych.  W produktach roślinnych zazwyczaj nie występuje, chyba że jest tam fortyfikowana.

Warto, aby dieta zarówna Twoja jak i Twojego dziecka była różnorodna.

Jeśli masz do wyboru suplement diety albo suplement diety będący lekiem, to zawsze wybieraj lek (jest przebadany!).

Jak dobrać dawkę?

U dzieci dawka witaminy powinna być wyznaczona przez lekarza w zależności od jej poziomu w organizmie, diety i pory roku. Bezpieczna i rekomendowana dawka całoroczna dla dzieci  w wieku 1-10 lat to 600-1000 IU, a dla starszych (11-18lat) 800-2000 IU.

Warto zaznaczyć, że nie tylko niedobór tej witaminy jest szkodliwy, ale także jej nadmiar. Nadmiar może prowadzić do powstawania złogów wapnia, zaburzeń wzrostu czy nawet niewydolności narządów. Objawami nadmiaru witaminy D ze strony przewodu pokarmowego są nudności, wymioty, biegunka czy bóle głowy. Może pojawić się też nadmierna potliwość, brak apetytu czy spadek masy ciała.

Istotne jest, abyś dawkę konsultowała z lekarzem. Dobierając dawkę warto też wspomnieć o przyjmowaniu innych preparatów (np. preparaty mleko zastępcze zawierają witaminę). Pamiętaj suplementacja nie zawsze jest konieczna, chyba, że wymaga tego stan zdrowia dziecka.

Jeśli tekst jest dla Ciebie ciekawy udostępnij go

Jeśli nie cukier to co?- słów kilka o zamiennikach

Mam wrażenie, że grudzień to miesiąc wzmożonej chęci na słodycze. Może dlatego, że kojarzy nam się z „szybkim zastrzykiem energii”… 

Cukier i słodycze, zazwyczaj nie dostarczają nam żadnych wartości odżywczych, ale mimo tego i tak po nie sięgamy. 

W przemyśle spożywczym występuje on praktycznie wszędzie. Znajdziemy go w owocach, warzywach, jogurtach, sosach, wędlinach.

O cukrze słów parę…

Cukry to tak naprawdę węglowodany, które są niezbędne w naszej diecie. Zapewniają nam przecież energię do prawidłowego funkcjonowania. Jednak ważne jest jakie węglowodany spożywamy. Wyróżniamy zarówno cukry proste jak i złożone. Do prostych zaliczymy glukozę, fruktozę, sacharozę (czyli nasz pospolity cukier biały). Węglowodany złożone to wielocukry np. skrobia, glikogen. To właśnie węglowodany złożone powinny znajdowac się w naszej diecie.

Nadużywanie cukru nie tylko sprawia, że trudno nam tracić zbędne kilogramy, ale także jest niebezpieczny dla naszego zdrowia. Jego nadmiar może powodować problemy z próchnicą, nadciśnienia, otyłość, choroby układu krążenia czy cukrzycę, hiperglikemię, insulinooporność.

I pamiętaj, że nawet najbardziej Eco, bio cukier działa na twój organizm tak samo. Cukier to cukier!

Ale co zrobić kiedy mamy ochotę na coś słodkiego?

Ale co zrobić kiedy mam ochotę na coś słodkiego?

Warto nauczyć się świadomie wybierać produkty bez dodatku cukru ( na szczęście jest takich coraz więcej na półkach sklepowych)

Miód

Według mnie trudno nazwać go zamiennikiem, bo jego kaloryczność jest podobna do zwykłego białego cukru. Składa się z glukozy i fruktozy. Im więcej jest fruktozy w miodzie tym ma on niższy indeks glikemiczny.  Miód poza cukrami zawiera też składniki mineralne, witaminy grupy B, woski, garbniki, olejki, enzymy.

Dzięki tym dodatkowym związkom występującym w miodzie wiemy, że ma działanie bakteriobójcze, grzybobójcze. Poprawia nam funkcjonowanie układu trawiennego i całego organizmu

Uważaj! Miód w gorącej herbacie traci swoje właściwości!

Nie podawaj miodu dziecku poniżej 1 roku życia! Miód jest też częstym alergenem.

Syrop klonowy

To tradycyjny kanadyjski produkt o wyjątkowych walorach smakowych.  Co ciekawe, wykorzystuje się drzewa, które mają ok. 30-40 lat.  Zawiera wiele cennych składników takich jak, mangan, cynk, magnez czy witaminy z grupy B.

100g syropu dostarcza oko 270 kcal ( dla porównania zwykły biały cukier ok. 400kcal/100g)

Przypisujemy mu działanie prozdrowotne. Syrop klonowy świetnie sprawdzi się w roli  polewy do gofrów naleśników, placków czy deserów owocowych.

Syrop z agawy

Syrop z agawy również możemy traktować jako zamiennik cukru. W smaku podobny do miodu. Syrop zawiera spore ilości fruktozy i inuliny( naturalnego prebiotyku). Inulina wpływa na obniżenie cholesterolu oraz usprawnia pracę przewodu pokarmowego. Syrop ma ok. 4-krotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier.

Ksylitol

Ksylitol, cukier brzozowy jest naturalnym słodzikiem posiadającym ok 40% mniej kalorii niż cukier. Jego słodkość można porównać z popularnym cukrem. Otrzymywany z kory fińskiej brzozy zawiera dość dużo fruktooligosacharydów, które nie są przez nas trawione w przewodzie pokarmowym i tym samym nie powodują wzrostu poziomu cukru we krwi.

Ksylitol wyglądem przypomina zwykły cukier, lecz w smaku wyraźnie odczuwalny posmak mięty.

Świetnie sprawdzi się  w wypiekach, a także przetworach owocowych i innych słodkościach.

Erytrol

Erytrol podobnie jak ksylitol należy do grupy polioli, czyli alkoholi cukrowych. Jest mało kaloryczny ok. 20 kcal w 100g. Co ważne, nie wpływa na poziom cukru i insuliny  we krwi. Uznaje się, że jest bezpieczny dla zębów

Syrop daktylowy

Syrop daktylowy, zwany często też miodem daktylowym. Weganie stosują go zazwyczaj jako zamiennik miodu. Jak pewne się domyślacie robiony jest z daktyli. Daktyle zawierają błonnik, witaminy z grupy B oraz witaminę E oraz potas, wapń, mangan, miedź. Należy zaznaczyć, że w syropie błonnika już nie będzie! Ma wysoki indeks glikemiczny!

Warto od czasu do czasu go użyć zamiast cukru! Zamiennikiem nie jest doskonałym, ale  wykorzystaj za to jego smak i aromat!

Stewia

Stewię otrzymujemy z rośliny rosnącej w Ameryce Południowej. Najczęściej wykorzystujemy łodygi i liście rośliny. Znajdziemy w nich bowiem glikozydy stewiowe, które nadają słodki smak. Stewia nie zawiera kalorii i jest ok. 200 razy słodsza niż cukier.

Stewię możesz zakupić w postaci suszonych liści, naparów, w postaci proszku lub tabletek. Wybieraj te najmniej przetworzone formy jak liście czy płyny.

Uważaj ile jej dodajesz! Dodawaj małymi ilościami i sprawdzaj słodkość.

Owoce świeże i suszone

Suszone owoce są naturalnie słodkie, jednak część z nich jest często dodatkowo dosładzana, jak na przykład żurawina. Stosuj je więc z umiarem! Zawsze warto sięgać po świeże owoce. Poza sezonem nie bój się i korzystaj także z mrożonek!

Niewątpliwie większość opisanych substancji ma swoje dodatkowe zalety czy niepowtarzalne walory smakowe. Nie musisz ich eliminować, ale stosuj z umiarem. Ograniczając spożycie cukru i wszelkich słodkości możesz poprawić swoje zdrowie!

Pamiętajcie także, że ograniczenie cukru w diecie oraz jego zmiana to duży krok do przodu na drodze do pięknej sylwetki i zdrowia.

Shopping Cart