Uncategorized

Z czym przyjdzie mi się zmierzyć, czyli jak zmienić swój jadłospis

Nikt z nas nie lubi mieć narzucanego sposobu bycia, jedzenia, zachowania itp.  Są oczywiście i takie osoby, które lubią się podporządkowywać schematom. Z mojego doświadczenia wynika, że takich osób jest zdecydowanie mniej. Nikt z nas nie chce być całe życie na diecie.  A może łatwiej zmienić nawyki żywieniowe? Jeśli natomiast chorujemy na jakąś chorobę dietozależną i wiemy, że są składniki, które nam nie służą – wyeliminujmy je z naszego jadłospisu. Zaakceptujmy ten fakt, a nie tłumaczmy sobie ze „jestem na diecie bez…”.

Często idąc do dietetyka oczekujemy tej idealnej diety. Otrzymujemy ją i ? Mamy milion różnych myśli, pytań odnośnie przygotowania posiłków, często nieznanych nam składników pożywienia. Jest to natłok informacji. Nie wiemy od czego powinniśmy zacząć? Poświęcamy dzień lub dwa na przestudiowanie diety i obmyślanie planu działania. Ten stan najczęściej powoduje u nas frustrację i niechęć, a także obawę „Jak sobie z tym wszystkim poradzić?” Prawdą jest, że jednemu takie wyzwanie będzie sprawiało radość i chęć zmiany, dla innego wręcz przeciwnie będzie to przeszkoda nie do pokonania i prawdopodobnie zacznie dietę i skończy ją szybko. Lub nigdy nie zacznie.

Trzeba pamiętać, że kluczem do sukcesu nie będzie tylko dbanie o swoje ciało, ale także odpowiednie nastawienie swojego umysłu. Twój dzisiejszy sposób żywienia prawdopodobne wypracowywałeś przez całe swoje dotychczasowe życie. Nie oczekuj, że zmiany nastąpią już zaraz. Na to też potrzebny jest czas.

Kolejne podejście do tej samej lub innej diety nie ma sensu. Będziesz znów powtarzał schemat, który jak wiesz z doświadczenia w Twoim przypadku się nie sprawdza. Co możesz zrobić? Zastanów się dlaczego  podczas ostatniej próby „bycia na diecie” coś poszło nie tak.  Pomyśl co zrobić, aby nie wpaść w te same pułapki.

Zastanów się, czy jesteś gotowa na kolejną dietę i chcesz znów zmienić radykalnie swoje podejście do odżywiania?  Jeśli twoja odpowiedz jest na „nie” mam dla Ciebie inne rozwiązanie.  Mogę zabrać Cię w podróż, podczas której będziesz poznawała lepiej siebie. Z każdym kolejnym przystankiem naszej podróży będziesz zdobywała nowe umiejętności i za ich zasługą zmieniała swoje nawyki żywieniowe, przekonania.  Nie będziemy ustanawiać nowego jadłospisu, ale  będziemy rozmawiać o odżywianiu. Zarówno Twoja jak i moja wiedza dotycząca dietetyki będą odgrywały istotną rolę. Najważniejsze w tej podróży będzie zmiana nastawienia i zmiana myślenia. Będziemy we wszystkich sytuacjach,  jakie mają miejsce w naszym życiu skupiać się na korzyściach. Zaś zagrożenia i wszystkie przeszkody, które możemy spotkać po drodze będą tematem naszych dyskusji. Podczas swojej podróży sam znajdziesz sposób jak im stawić czoło.

Pamiętaj, że nie ma idealnej diety, ani idealnego sposobu odżywiania. Każdy musi wypracować swój idealny dla siebie. Taki, który będzie  dostosowany do twoich potrzeb, trybu życia i umiejętności. Wszystko jest możliwe, ale na wszystko potrzebny jest czas.

Kawa i jej właściwości

Na samą myśl o kawie w naszej głowie pojawiają się same pozytywne myśli. Dzięki kawie lepiej działa nasz ośrodkowy układ nerwowy. Wypicie filiżanki przed pracą pobudza umysł, przynosi poprawę koncentracji, zwiększenie pamięci krótkotrwałej, mózg szybciej przyswaja i przetwarza informacje. A po kilku godzinach umysłowego wysiłku kubek z pachnącą kawą pomoże zwalczyć senność i usunie zmęczenie. To chyba właśnie dlatego napój zrobił tak zawrotną karierę na świecie.

Najbardziej kontrowersyjnym składnikiem kawy jest kofeina. To alkaloid, który bardzo szybko wchłania się z przewodu pokarmowego – już po 20-30 minutach po wypiciu kawy kofeina we krwi osiąga maksymalne stężenie. Kofeina sprawia, że nie tylko lepiej nam się myśli i łatwiej pracuje. Ma ona zbawienny wpływ także na nasze samopoczucie, bowiem świetnie wpływa na poprawę nastroju, poprzez to, że  stymuluje wydzielanie dopaminy, serotoniny i endorfin. Pamiętaj, że każdy z nas inaczej reaguje na różne dawki kofeiny. W wyniku długotrwałego spożywania kawy komórki i tkanki organizmu uodparniają się na znajdujące się w nim związki chemiczne. Dlatego też, metabolizm kofeiny przebiega z różną prędkością u różnych osób.

Znajdujące się w kawie polifenole, bardzo silne antyoksydanty, mają cenną cechę – neutralizują szkodliwe działanie wolnych rodników, które odpowiedzialne są za zmiany nowotworowe w naszym organizmie. Aromatyczny napój zmniejsza ryzyko zachorowania np. na raka jelita grubego i wątroby. Przeciwutleniacze usprawniają też mechanizmy obronne organizmu, pomagają w stanach zapalnych, powikłaniach po menopauzie, opóźniają procesy starzenia, zapobiegają zmianom miażdżycowym i chorobom serca. Przeciwulteniaczy lepiej szukać w owocach i warzywach, które nie uzależniają nas tak, a zawierają też duże ilości błonnika. Polifenole chronią nas przed zawałem mięśnia sercowego i udarem mózgu.

Nie należy przesadzać z ilością kofeiny, bowiem przedawkowanie może zaowocować dekoncentracją, wywołać bóle głowy, rozdrażnienie i nerwowość. Wysoka konsumpcja napoju nie zawsze przynosi pozytywne skutki zdrowotne – wśród kobiet ciężarnych prowadzi do obniżenia współczynnika urodzeń.

Zimą kawę dobrze jest doprawić korzennymi przyprawami lub też można zrobić tzw. gotowaną kawę, która na pewno będzie działała rozgrzewająco.

Według mnie kawa nie jest taka zła. Można ją pić, ale oczywiście nie należy przesadzać. Gdy jesteśmy zdrowi i pijemy kawę z umiarem, nie odbije się to negatywnie na naszym zdrowiu. Pamiętaj we wszystkim najlepiej znaleźć umiar.

Do kawy się dorasta.

Pewnie czytając ten tekst masz w reku filiżankę ulubionej kawy lub właśnie skończyłeś ją pić. Nie jesteś zapewne wyjątkiem w tej kwestii, miliony ludzi na całym świecie uwielbiają pić ten brunaty napój. Dlaczego tak się dzieje? Co on w sobie takiego ma?

Zastanawiałaś się kiedy zaczęłaś pic kawę? Prawdopodobnie nie wcześniej, niż jako nastolatek. To ciekawe, ale rzadko dzieci lubią, smakują kawę. Jeśli już jest to kawa zbożowa z dużą ilością mleka i cukru. Ja zaczynałam pic kawę w okresie przygotowań do matury. Chciała wtedy wykorzystać jej pobudzające właściwości. Kawa sprawia, że zmęczony mózg pracuje lepiej. Wypicie filiżanki tego napoju przyspiesza czas reakcji, poprawia logiczne myślenie i zdolność koncentracji. Pamiętam, że kawa nie była dla mnie smaczna, a miała tylko pomóc. Był to duży kubek kawy z dużą ilością mleka i cukru (dziś bym pewnie już takiej nie tknęła 🙂 ).

Dziś kawa to nie tylko napój. Kawa towarzyszy nam na każdym kroku. Jest nieodłącznym elementem rozmowy, wspólnego wyjścia z przyjaciółmi, spotkania biznesowego czy nawet krótkiej przerwy w pracy spędzanej z kolegami z sąsiedniego działu. To nasza towarzyska natura sprawia, że aż tak uwielbiamy ten czarny napój. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne zainteresowania, a przecież wszyscy kochamy chwile spędzone nad filiżanką pełną aromatu.

Wszystko zaczyna się niewinnie, początkowo pijemy kawę dla smaku, na specjalnych okazjach. Potem coraz częściej, aż wreszcie każdego poranka i nawet kilka razy dziennie.  Kawa kojarzy nam się z czymś przyjemnym, chwilą dla siebie, taki luksus. Kawa ma niesamowitą właściwość poprawiania nastroju i sprawia, że po prostu robi nam się cieplej na sercu. Zapach kawy kojarzy nam się z domem, miłymi wspomnieniami z dzieciństwa. Aromat kawy rozgrzewa w jesienny wieczór, osładza gorsze dni w pracy, sprawia że chce nam się pracować i z większą ochotą przeżywać dzień.

Czego szukamy w kawie? Chwili spokoju, szczęścia wytchnienia i bycia wyjątkowym ( jak w reklamie kawy 🙂 🙂 🙂 )

Kawa pobudza i wyjątkowych sytuacjach możesz z tego skorzystać. Jeżeli jednak pijesz kilka kaw dziennie to Twój organizm przyzwyczaił się już tak bardzo, że nie poczujesz tego efektu. Może być też tak, że  oszukujesz swój organizm i nie dajesz mu wystarczającego czasu na odpoczynek i regenerację. A przemęczenie jakie narasta w twoim ciele może dać w końcu da o sobie znać w postaci poważniejszej choroby.  Jeżeli czujesz, że ilość kawy wypijanej w ciągu dnia przekracza 4 filiżanki i nie możesz sobie poradzić bez niej. Pomyśl o sobie i postaraj się zmniejszyć tą ilość. Świadome zmniejszanie lub też rezygnacja płynie pozytywnie na twoje samopoczucie ( bo kto jest ważniejszy jak nie TY?).

Święta bez wyrzutów sumienia

Grudzień to magiczny czas.  Kojarzymy go głównie z choinką, prezentami i mnóstwem jedzenia. Zastanawiasz się jak przetrwać w święta?  Prawdą jest, że tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia jemy tak duże ilości. Warto też wspomnieć, iż święta są raz w roku i większość świątecznych potraw jemy tylko w tym okresie. Wiele dań jest przygotowywanych na ten szczególny wieczór. „Odchudzanie” wszystkich potraw na wigilijnym stole może nie być dobrze odebrane przez resztę rodziny. Dlatego powinniśmy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i umiar.

Ugotuj coś

Zorganizowanie kolacji wigilijnej to duże wyzwanie dla gospodyni. Spraw jej przyjemność i przygotuj jedną potrawę, zgodną z Twoimi zasadami żywienia. Będziesz miał pewność, że tej potrawy możesz zjeść więcej i na pewno jest dla Ciebie.

Zacznij dzień od śniadania

Jeśli już wypracowałeś nawyk jedzenie śniadań to nie zaniechaj go! Śniadanie to jeden z ważniejszych posiłków w ciągu dnia.  Pamiętaj, że w dzień wigilijny czeka Cię pewnie jeszcze mnóstwo zadań do zrobienia, więc nie zapominaj o jedzeniu.

A może aktywność fizyczna?

I nie myślę tu o ostatnich porządkach (bieganina z odkurzaczem czy mopem) 🙂 .Postaraj się znaleźć czas w Wigilie rano i pójść na trening, pobiegać lub na szybki spacer. Pamiętaj, ze każda aktywność fizyczna ma znaczenie! Po treningu nabierzesz więcej energii na resztę dnia i rozładujesz stres.

Na dobry początek

Przed kolacją Wigilijną wypij szklankę wody z cytryną. Najlepiej na około 30  minut przed posiłkiem.  Zrezygnuj też z dodatków takich jak pieczywo, kasze czy ziemniaki – masz je na co dzień!

Zachowaj umiar i bądź dla siebie wyrozumiały

Wybieraj te potrawy, które lubisz najbardziej  i te, na które czekasz cały rok. Zjedz niewielkie  ich porcje, delektuj się nimi, ale nie objadaj . Jeżeli zjesz jeden kawałek ulubionego świątecznego ciasta naprawdę nic się nie stanie.  Chcesz skosztować 2 kawałków ciasta?- oddaj po kawałku współmałżonkowi lub dziecku. Grzecznie odmawiaj dokładek. Dobrze byś wstał od stołu nie przejedzony. Zjadaj dania w małej ilości i jedz powoli. Delektuj się każdym kęsem i celebruj ten wyjątkowy czas.

Wstań od stołu

Postaraj się nie siedzieć cały czas przy stole.  Odejdź, pobaw się z dziećmi na podłodze, porozmawiaj z bliskimi. Łatwiej ulegamy pokusom mając przed sobą suto zastawiony stół.  Możecie również wybrać się na wieczorny spacer!

Czerp z tego świątecznego jak najwięcej dla siebie. Zapamiętaj wspólne kolędowanie, śmiechy i rozmowy przy stole. Nie kończ świąt wyrzutami sumienia, że znów za dużo zjadłam.

Wesołych Świąt!

Zdrowy uśmiech

Uśmiech jest najlepszą wizytówką człowieka, a zdrowe i białe zęby są jego podstawą.

Czy zdajesz sobie sprawę, że na to jak się czujemy ma bezpośredni wpływ jama ustna? Wiele chorób ma tam swój początek. Stanowi ona pierwszy odcinek przewodu pokarmowego i tu zaczyna się trawienie pokarmu, który spożywamy.

Stomatolodzy alarmują, że nawet niewielki ubytek w zębie może być źródłem niebezpiecznych bakterii dla naszego organizmu.

Co wpływa na stan jamy ustnej? Wiele czynników odgrywa tu dość istotną rolę. Zaliczamy do nich odpowiednie żywienie, prawidłową higienę,  opiekę stomatologiczną, a także warunki ekonomiczne i środowiskowe.

Co jeść by mieć zdrowe zęby?

To co znaj­du­je się co­dzien­nie na twoim ta­le­rzu, wpły­wa na stan twojego zdrowia w tym też twoich zębów i dziąseł! Różnorodna i dobrze zbilansowany jadłospis zmniejszają ryzyko próchnicy i chorób dziąseł. Dieta powinna opierać się głownie na warzywach. Owoce też powinny być obecne, ale w mniejszej ilości niż warzywa. Wybieraj zawsze owoce twarde, gdyż podczas gryzienia jest zwiększone wydzielanie śliny i przywraca to prawidłowe pH w jamie ustnej. Bardzo cenne dla naszego zdrowia są owoce jagodowe. Zawierają one  bioflawonoidy, które odpowiadają za  utrzymanie zdrowej struktury kolagenowej dziąseł.

Produkty pełnoziarniste obecne w twoim codziennym jadłospisie, dostarczać będą nie tylko błonnika, witamin z grupy B, ale także magnezu który zapobiega próchnicy. W ziarnach zbóż znajdziemy też  fosfor, niezbędny do właściwej mineralizacji zębów.

Co szkodzi naszym zębom?

Wszyscy wiedzą, że należy do nich na pewno cukier. Kto z nas nie kocha słodyczy, ciast, ciasteczek. Zapewne każdy ma chwilę słabości i ochotę na coś słodkiego. I jak nie jest to kilka razy w tygodniu, a okazjonalnie to nie ma w tym nic złego.

Naszym zębom na pewno nie służą klejące się pokarmy, które łatwo przyczepiają się do zębów i mogą zalegać w szczelinach między nimi. Należą do nich wszelkie chrupki, ciastka, żelki, słodkie owoce suszone , cukierki itp. Jeżeli już koniecznie musiałeś skosztować takiego produktu => wyszczotkuj jak najszybciej zęby.

Mocna kawa, herbata, napoje typu cola sprzyjają demineralizacji zębów i powodują odkładanie się żółtobrunatnego osadu, więc zęby nie wyglądają estetycznie.

Nieodpowiednia higiena jamy ustnej prowadzi do próchnicy, kamienia nazębnego oraz chorób dziąseł. Próchnica ma negatywny wpływ na pracę układu pokarmowego. Brak zębów, a także i  ich ból powoduje, że nie przeżuwamy prawidłowo pokarmu. Pokarm nie jest rozdrabniany, a połykany. Im dłużej przeżuwamy każdy kęs tym lepiej. W jamie ustnej rozpoczyna się bowiem trawienie.  Zbyt duże kawałki jedzenia trafiające do żołądka powodują zwiększone wydzielanie soków trawiennych. w tym kwasu solnego. Nadmierna ilość soków żołądkowych może powodować między innymi refluks i gorsze samopoczucie pacjenta. Ilość zębów ewidentnie wpływa również na sprawność intelektualną. Osoba, która prawidłowo przeżuwa przyswaja więcej witamin i mikroelementów…i posiada piękny uśmiech.

Bóle głowy, zatok, zapalenie gardła, ropnie oczodołu lub gałki ocznej oraz angina – to tylko nieliczne z dolegliwości, spowodowane przez nieprawidłowy stan uzębienia

Coraz więcej badań pokazuję, iż zły stan naszych zębów ma wpływ na powstawanie chorób serca, udarów mózgu i wiele innych.  Zadbaj  o regularne wizyty u stomatologa, aby na bieżąco monitorować stan jamy ustnej.

Jeżeli posiadasz plomby amalgamatowe jak najszybciej skontaktuj się ze specjalistą, który je usunie! Zawarta w nich rtęć jest niebezpieczna dla twojego zdrowia.

Jedz smacz­nie i zdro­wo! uśmie­chaj się czę­sto oraz dbaj o zęby. Dzię­ki temu bę­dziesz cie­szyć nie tylko olśnie­wa­ją­cym uśmie­chem, ale także moc­ny­mi zę­ba­mi przez dłu­gie lata.

Gdy dziecko nie chce pić wody.

Do picia najlepsza woda.

Robi się coraz cieplej. Lato przyszło do nas już wiosną. Im jest cieplej tym mamy większe pragnienie i zwiększone zapotrzebowanie na wodę. Ważne jest, aby spożywać odpowiednią dla każdego ilość płynu. Dziecko powinno wypijać 1-1,5 wody, zaś dorosły co najmniej 1,5-2l wody dziennie.

Pragnienie najlepiej zaspokaja naturalna, bezsmakowa woda. Nie dostarcza ona nam cukru i innych substancji, a co równie ważne – nie ma kalorii!!

Rodzicu świeć przykładem!

Myślę, że nigdy nie należy zapominać, że My – rodzice – jesteśmy najlepszym wzorem dla naszych dzieci. Dzieci uczą się głównie przez naśladownictwo. Rodzicu! Daj przykład swojemu dziecku! Chcesz by Twoje dziecko piło wodę, pij ją i Ty.

W twojej kuchni do picia ma być tylko woda!

Na stole pozostaw wodę w dzbanku  wraz z ulubionymi kubkami dziecka i reszty domowników. Kubek z ulubionym bohaterem na pewno ucieszy dziecko. Możesz też dokupić słomkę (dużo różnych jest dostępnych na rynku), z której to dziecko na pewno będzie chętniej piło.

Smakowa woda domowej roboty? Czemu nie?

Do dzbanka z wodą dodaj plasterki cytryny, pomarańczy, grejpfruta, a może być tez np. świeży ogórek. Świetnie sprawdzą się też zioła z przydomowego ogródka jak mięta, melisa. Woda z ich dodatkiem jest orzeźwiająca. Zmieniając dodatki sprawisz, że za każdym razem podajesz coś nowego. Pokazujesz różne smaki, jest ciekawej, a monotonia jest nudna.

Trochę wody dla ochłody. Do wody dodaj kostkę lodu (kostki lodowe mogą przybierać teraz różne kształty, dzięki specjalnym foremkom). Wrzuć kilka np. mrożonych owoców, a oprócz smaku woda też zabarwi się.

Dobrze by w pokoju dziecka też stała butelka z wodą. Podczas zabawy będzie mógł napić się wody.

To nie jest trudne, ale proste też nie. Na pewno wymaga konsekwencji z wprowadzonych zmian.  Pamiętaj małymi krokami zmieniasz nawyki żywieniowe u siebie i Twojego dziecka. Będzie Ci za to wdzięczny w przyszłości!

Regularne posiłki w diecie dziecka

Już od pierwszych dni życia zaczynamy kształtować nasz metabolizm. W pierwszym roku życia główną rolę pełni karmienie piersią. Dziecko przez ten czas adaptuje się do nowego środowiska, a jego organizm bardzo prężnie się rozwija. Układ pokarmowy przygotowuje się do przyjmowania stałych posiłków.

Jedną z podstawowych zasad zdrowego odżywiania jest regularność posiłków. Ta reguła dotyczy nie tylko dorosłych, ale także dzieci. Można ją wprowadzać już po skończeniu przez dziecko 1 roku życia! Im wcześniej zaczniesz pracować nad harmonogramem posiłków swojej rodziny tym lepiej.

Nasz jadłospis powinien składać się z 3 większych (śniadanie, obiad, kolacja) i 2 mniejszych posiłków (II śniadanie i kolacja)

Dla maluchów odpowiednie rozłożenie posiłków jest szczególnie ważne. Młody organizm przyzwyczajony do regularnych dawek energii i składników odżywczych potrafi nimi odpowiednio gospodarować. Tak zaszczepione nawyki już w młodym wieku pozwolą na kontynuacje w późniejszych latach.

Jeśli będziemy pomijać któryś z posiłków w jadłospisie malucha to jego  organizm dostanie sygnał, że musi skumulować energię na zapas. To zaś pierwszy krok do zaburzenia metabolizmu i sprzyjające warunki do gromadzenia tkanki tłuszczowej.  Taki mechanizm wpływa na spadek tempa metabolizmu. Jeżeli dziecko bywa głodne to zdarza się, że często dostaje coś „nasz szybko”, aby zaspokoić głód. Taka praktyka nie jest dobra, bo często taki posiłek nie jest dla malucha wartościowy.

Częste pojadanie zaburza uczucie głodu i sytości. Dziecko, które co chwilę coś je, nie ma możliwości poczuć się głodne. Nic zatem dziwnego, że traci apetyt na coś konkretnego. Na dodatek jego trzustka wciąż musi produkować insulinę, co zaburza naszą gospodarkę hormonalną.

Pamiętajmy, że więcej nie znaczy lepiej. Bo nadmierna ilość posiłków w ciągu dnia też nie jest dobra. Z doświadczenia wiem, że dzieci spożywają 7, a czasem więcej posiłków w ciągu dnia. W tak zwanym między czasie dostaną wafelka, bułeczkę, cukierka, ciasto, owoc czy szklankę soku. Każda z tych rzeczy jest posiłkiem! Staraj się, aby przerwy między posiłkami wynosiły ok. 3h. Nieregularne jedzenie może w przyszłości przyczynić się do powstania nadwagi i otyłości, a także do wczesnego wystąpienia cukrzycy typu 2.

Pamiętaj, że na odpowiednie żywienie twojego dziecka składa się wiele czynników. Oprócz regularności posiłków równie ważne jest spożywanie odpowiedniej ilości wody. Jak nauczyć dziecko pić wody przeczytasz tutaj.

Moje dziecko nie chce jeść warzyw? A Ty dajesz mu dobry przykład?

Prawidłowe żywienie dzieci od najmłodszych lat ma  ogromny wpływ na jego przyszłe życie.

Coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem:  „Moje dziecko nie chce jeść warzyw”. Rozmawiając z Mamami często okazuje się, że dziecko jak było małe to chętnie jadło zupki jarzynowe, warzywa itp., zaś im dziecko starsze tym stało się bardziej wybredne i nie chce już jeść warzyw.

Zastanawiałaś się może dlaczego tak jest? Może posiłki, które teraz podajesz mają mniej warzyw niż to co podawałaś wcześniej?

Dzieci w dużej mierze uczą się poprzez obserwację.  Czy w Waszym domu jada się warzywa? Jaką część porcji obiadowej czy śniadaniowej stanowią warzywa?

Twoje pociechy stale Cię obserwują i naśladują. Jesteś dla niego najważniejszym wzorem do naśladowania. Jeśli dzieci będą widziały na stole dużo różnorodnych warzyw z czasem i one po nie sięgną. Czasem trzeba dłużej poczekać, aż dziecko będzie chciało spróbować czegoś nowego. Nigdy się nie poddawaj! Bądź konsekwentnym. Zmieniaj sposoby serwowania nowych warzyw. Dobrze wiemy, że dzieci są różne, jednym wystarczy krótszy czas do akceptacji nowego smaku, inne trzeba przekonywać tygodniami. Jednak wytrwałość w nauce dobrych nawyków może przynieść w końcu zamierzone rezultaty.

Wybierz się z dzieckiem na zakupy i pokaż mu jak dużo jest różnych warzyw. Spróbujcie je wszystkie nazywać, porozmawiajcie o tych, które lubi i tych, których nie lubi. Dlaczego ich nie lubi? czy kiedyś próbował? Może z takich zakupów przyniesiecie 1 nowe warzywo do domu i wspólnie coś dobrego razem ugotujecie. Wspólne zakupy to nie tylko obowiązek, ale dobry pomysł na wspólne spędzenie czasu.

Warzywa powinny być podawane do każdego posiłku. W formie surowej, gotowanej lub pieczonej. Konsystencje tez mogą być różne: puree, zupy, starte na tarce, zupy- kremy lub do chrupania. Pamiętaj im podanie będzie atrakcyjniejsze to i twoje dziecko będzie chętniej siadało i jadło. Nikt nie lubi przecież monotonii. Przygotowuj posiłki razem z dzieckiem. Wykażcie się swoja kreatywnością w tworzeniu niesamowitych kompozycji kulinarnych na talerzu. O ilości i regularności posiłków w diecie dziecka przeczytasz tutaj, a co podawać do picia znajdziecie tutaj.

Pamiętaj, że jadłospis bogaty w warzywa i owoce dostarcza Tobie i Twojemu dziecku witaminy, składniki mineralne i duża dawkę błonnika pokarmowego. Bez tych składników w diecie prawidłowy rozwój dziecka może być zaburzony.

Im więcej warzyw i owoców w diecie twojego dziecka, tym rzadziej będzie się ono upominało o coś słodkiego:)

O zachowaniu przy stole

STÓŁ – dla mnie najważniejszy mebel w domu. Razem z kuchnią stanowią duet idealny. Przecież jedzenie to jedna z ważniejszych rzeczy jaką robimy, prawda? To kuchnia jest pomieszczeniem, które najbardziej tętni życiem. Przy stole, powstaje atmosfera panująca w domu, tworzą się relacje między ludźmi i toczą się najciekawsze rozmowy. Zgodzisz się ze mną? Przy stole można też wspólnie malować i grać w planszówki, czyli być razem.

Posiłek traktujesz jako przyjemność, okazje do  miłego spędzania czasu, czy też jesz go w biegu, a jego przygotowanie to dla ciebie tylko obowiązek? Jak często spożywacie wspólne posiłki całą rodziną? Delektujesz się smakiem potraw jakie spożywasz?

Bardzo cenię sobie dobrą atmosferę przy stole. Wspólne posiłki to chyba najlepszy czas w ciągu dnia. Wspólnie przygotowujemy posiłki, dziewczynki codziennie nakrywają do stołu. Każdy ma swój wkład w posiłek (tak powoli kształtujemy nawyki i obowiązki:)). Dzieci lubią pomagać w kuchni, dlatego my rodzice powinniśmy dać im taką możliwość. Nasze pociechy uczą się wówczas odpowiedzialności i samodzielności, a kiedyś wyręczą nas w części obowiązków domowych.

Wspólny posiłek, niech ten czas zwalnia

Lubię, kiedy siadamy razem do stołu. U nas wspólne posiłki to w ciągu tygodnia jest śniadanie i/lub kolacja. Ten wspólny czas staramy się wykorzystać na rozmowę, omówienie lub podsumowanie dnia. W trakcie posiłku dzieci otwierają się, dzielą się swoimi przeżyciami, ale też opowiadają często o problemach. Taka rozmowa na pewno umacnia więź między dziećmi i rodzicami, a także między samymi rodzicami.

Podczas rozmów, przy przygotowywaniu posiłków lub ich konsumpcji, możecie rozmawiać o produktach, z jakich powstają dania i sposobie przygotowywania. Dzieci takie rzeczy interesują, są ciekawe świata. Potraktuj to jako zabawę i naukę jednocześnie. Może się okazać, że w takich sytuacjach twoje dziecko będzie chętniej próbowało nowych smaków.

Posiłki spożywane w luźnej, swobodnej atmosferze na pewno smakują lepiej. Wiesz, że takie zachowania wpływają na wychowanie dzieci? Dzieci nas obserwują, widzą jak zachowujemy się przy stole i stąd czerpią wiedzę! Bądźmy dla nich najlepszym wzorem!

Wspólne spożywanie posiłków, rodzinna atmosfera, wspólne przygotowywanie posiłków to będą jedne z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa, jakie możesz dać swojemu dziecku.

Pamiętaj w miłej atmosferze wszystko smakuje lepiej!

Ja po prostu NIE POTRAFIĘ schudnąć… czyli rzecz o przekonaniach

Dieta to katorga, wmuszanie w siebie niesmacznych rzeczy… Zawsze byłam nieco grubsza, już nigdy nie schudnę… Muszę zjeść wszystko z talerza… Nie mam czasu na zdrowe jedzenie… Po ciężkiej pracy należy mi się kawałek ciasta…

Znasz to? Czy w Twojej głowie pojawiają się takie lub podobne myśli? Zła wiadomość jest taka, że im bardziej w nie wierzysz, tym ciężej będzie Ci wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe i osiągnąć związane z nimi cele. Dobra wiadomość jest taka, że masz na nie wpływ.

Czym są przekonania?

Te myśli, takie „prawdy” o nas samych i o otaczającym nas świecie, to przekonania. Przekonania stanowią pewne uproszczenia świata – pozwalają w łatwy i szybki sposób wytłumaczyć pewne zjawiska. Nasz mózg je lubi, bo nie musi za każdym razem na nowo analizować różnych sytuacji. To tak, jak z nawykami – mózg automatyzuje sobie pewne czynności, zupełnie tak samo, jak automatyzuje sobie myślenie. Można więc przyjąć, że przekonania to takie nawyki myślowe.

To nie jest tak, że wszystkie tego typu pojawiające się w naszej głowie myśli są dla nas złe. Bywają takie, które będą nas do różnych rzeczy motywować, działać na nas pozytywnie – na przykład, w przypadku zmiany nawyków żywieniowych, myślenie typu „Potrafię być zdyscyplinowana i konsekwentna”, „Dbam o siebie i swoje zdrowie” będzie działać na nas pozytywnie. Takie przekonania nazywamy wspierającymi i, jak się domyślasz, tymi nie będziemy się w tym artykule zajmować, bo skoro są dobre, to po co je zmieniać? Warto je jednak wzmacniać i utrwalać, np. nagradzać się za działanie w zgodzie z nimi.

Te, które nam nie służą, które nas blokują czy wręcz dołują, to przekonania niewspierające lubhamujące. Gdy już o nich wiesz, pewnie zastanawiasz się, jak się ich pozbyć. Niestety, nie da się tego zrobić.

Jak pozbyć się hamujących przekonań?

Mam nadzieję, że Cię nie wystraszyłam – bo owszem, nie da się całkowicie, po prostu pozbyć hamujących przekonań. Ale nie znaczy to, że nic się nie da z nimi zrobić!

Bo widzisz – ustaliliśmy, że przekonania to nawyki myślowe. A nawyki to dosłownie wydeptane ścieżki w mózgu, utrwalone połączenia nerwowe, tym silniejsze, im silniejszy nawyk. Już sam pomysł na to, że nawyku można tak po prostu się pozbyć, wydaje się więc szalony! Poza tym, mózg nie lubi pustki – gdybyś wyrwał z niego jakieś przekonanie, zaraz znalazłby sobie nowe, podobne do poprzedniego.

Dlatego przekonań hamujących nie pokonujemy, nie pozbywamy się ich – zamiast tego zmieniamy je na wspierające. Jak to zrobić?

Po pierwsze, potrzebna jest do tego świadomość, że masz w głowie jakieś przekonanie, które Cię nie wspiera i decyzja, że chcesz to zmienić. Oczywiście, mózg tak łatwo się nie podda – dlatego musisz go przekonać, że zmiana przekonania jest racjonalnym wyjściem. 

Weźmy jedną z myśli przytoczonych we wstępie, np. „Dieta to katorga, wmuszanie w siebie niesmacznych rzeczy”. Czy to jest niepodważalny fakt? Oczywiście że nie, bo dieta może być smaczna i może być fajną zabawą. Znajdź argumenty za i przeciw tej myśli. Zastanów się, ile kosztuje Cię dane myślenie – co zyskujesz, a co tracisz, myśląc, że dieta to katorga?

Takie rozważania prawdopodobnie doprowadzą Cię do wniosku, że nic dobrego z tej myśli dla Ciebie nie wynika. Teraz więc wygeneruj jak najwięcej przekonań wspierających, którymi chcesz ją zastąpić. Jakie myślenie byłoby dla Ciebie lepsze? Jakie przekonania pomogłyby Ci osiągnąć Twoje cele? Jakie przekonania będą bardziej zgodne z faktami? Wypisz takich myśli jak najwięcej, pomnóż je, niech stanie się to zabawą. Na końcu wybierz 1-2 takie, w które decydujesz się wierzyć. Tak, decydujesz – bo masz wpływ na to, co myślisz, a to, co myślisz, staje dla Ciebie faktem.

Ostatnim krokiem jest… trening. Bo nie myśl, że Twój mózg nie będzie wracał do starych nawyków, gdy tylko zobaczy ciastko… 😉 Trenuj wybrane myślenie. Powtarzaj te myśli kilka razy w ciągu dnia, szczególnie w sytuacjach, gdy czujesz chęć porzucenia diety, sięgnięcia po przekąskę czy pominięcia ćwiczeń fizycznych. Stwórz sobie „trigger”, wyzwalacz Twojego nowego myślenia, który będzie Ci przypominał o wspierających przekonaniach. Może być to tapeta albo alarm w telefonie, cytat na ścianie, obrazek na lodówce albo jakiś gadżet, który będziesz nosić ze sobą. Co to będzie w Twoim przypadku?

Nie tylko o diecie

Oczywiście, przekonania dotyczą nie tylko nawyków żywieniowych – pojawiają się właściwie w każdej sytuacji życiowej. Tak naprawdę za każdym naszym zachowaniem stoi jakieś konkretne myślenie. Ja, ze względu na zawód, najczęściej spotykam się z przekonaniami na temat pracy, rynku pracy, przekonaniami danej osoby na temat siebie jako kandydata w procesie rekrutacji. Wiele osób uważa, że do pewnego typu pracy się nie nadają, że są zbyt starzy na zmianę (nawet 30-latkowie!), że szukanie pracy jest trudne, że lepiej zostać w obecnej pracy, bo ją znasz, nawet, jeśli jej nie lubisz… Czy też tak masz?

Autorka tekstu, Emilia Wojciechowska z CareerUP.pl  przygotowała właśnie kurs online „Idealnie Dopasowana – znajdź pracę skrojoną na miarę”, który pomaga odnaleźć najlepiej do siebie dopasowaną pracę – taką, która da radość, satysfakcję i czas na to, co naprawdę ważne. Kurs zaczyna się od intensywnej pracy z przekonaniami – to, czego się nauczysz na kursie, możesz więc wykorzystać nie tylko w tematach zawodowych, ale też tych związanych z dietą, nauką, relacjami… Bo przekonania są w Twojej głowie zawsze. Szkoda, żeby te niewspierające hamowały Cię przed osiąganiem ważnych celów w życiu! Dlatego mam dla Ciebie prezent – kup kurs online Idealnie Dopasowana do 7.10.2018 i użyj kodu KASIA10, a cena każdego wariantu obniży się o 10%! Już teraz rozpraw się ze swoimi przekonaniami, poznaj lepiej siebie i podejmuj świadome decyzje życiowe!

Shopping Cart